Amerykańska alternatywa

Historia fajei i ich wytwórców oraz materiałów do wyrobów fajek używanych

Moderator: Moderatorzy

yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Amerykańska alternatywa

Post autor: yopas » 10 grudnia 2009, 14:33 - czw

Nie, nie, to nie będzie post na temat grupy Bad Religion, ani tym bardziej kontrowersyjnego wokalisty z Dead Kennedys. Na myśl tę natknąłem się przypadkiem. Wczoraj. Na balkonie. Gdy kończyłem pykać bałkańskie przysmaki w fajeczce WDC (Rotm i jar zdiagnozowali jej rocznik na lata 20-30 ubiegłego stulecia). I ja właśnie, przeważnie o tym bym chciał.

Bo w fajce najważniejszy jest smak. A żeby był smak, potrzeba mieć dobry tytoń i fajkę. I umieć palić potrzeba. A wszystko przychodzi z czasem. Człowiek z początku wpada na pomysł, gna do najbliższej trafiki, kupuje Bróg nr 53 lub jakieś inne B&B i paczkę Tillbury'ego. I wszystko pięknie, dopóki się nie spróbuje zapalić. Dopiero potem po rozum do głowy. Do internetu nawet częściej. "I co ja mam robić?…"

A gdy się już nieco nauczy, okrzepnie, pomyśli o nowych zakupach. Bo fajek należy mieć kilka. I dodatkowo należy pamiętać, że „Fajka, jak kobieta. Dobrze gdy ładna, musi być dobra” (co sobie za Rotmem pozwalam powtórzyć). Więc którą? Oczywiście, że… starą, bo współczesne firmy fajkowe (celowo nie piszę o fajkarzach, choć tutaj też można by sobie pozwolić na weryfikację materiału) fajek nie robią. One fajki sprzedają.
Więc starą. Najlepiej nieużywaną. Trudne? Pół biedy, jak się ma portfel wypchany. Serwisy aukcyjne oferują przepiękne wiekowe fajki w wyśmienitym stanie. A co w przypadku, gdy budżet bardzo ograniczony? No właśnie…

Siedziałem sobie wczoraj na tym balkonie, smakowałem te bałkańskie flaczki i patrzyłem na to swoje WDC – dublinowaty półbent, z mosiężną skuwką. Kosztował 26,89 dolara (w tym koszta wysyłki) i pół flaszki spirytusu (papieru ściernego i robocizny nie liczę). Mnie się podoba mimo, że ktoś oszpecił główkę wycinając w niej jakieś inicjały. A co najważniejsze, ja jestem pewien, że jakościowo materiał przerasta współczesne Petersony po 300 PLN. A przecież takich WDC (przeważnie Wellingtonów) na e-bayu na pęczki. Ja wiem, one nie zawsze mają stright grain, one nie zawsze mają pawie oczyska i okucia przeważnie srebrzone, nie srebrne. Ale to nadal są fajki, które pochodzą przeważnie z najlepszego wrzoścowego okresu. Owszem, ich rówieśniczki z Europy są zwykle ładniejsze, z lepszej części bulwy, ale również dwu, trzykrotnie droższe. Ale to są rówieśniczki. Fajki współczesne już takiej przewagi mieć nie muszą, bo stary wrzosiec jest lepszy od każdego współczesnego (tu znów pozwalam sobie cytować Rotma).

Zauważmy jeszcze jedną istotną rzecz. WDC przestało istnieć w roku 1973. Owszem Wellingtony produkowano jeszcze nawet w latach 80 (zatem UWAGA!), ale nieco naciągając, można powiedzieć, że wszystkie fajki WDC są „dobre”. A przecież oprócz WDC, jest masa innych marek amerykańskich (które sobie trzeba samemu, np. przez Pipedię odnaleźć). Dla niektórych z nich fajki produkowali znani i cenieni europejscy wytwórcy, jak Charatan, Sasieni.

Więc może warto, gdy ma się pieniędzy mniej, sprawdzić i te rejony. I zamiast nowego Petersona kupić sobie dwie fajki Royal DeMuth.

Ja wiem, że brzmienie nie to samo… ale akurat o brzmienie chodzi tutaj najmniej.

UkłonY,
[...]
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Amerykańska alternatywa

Post autor: W.Pastuch » 10 grudnia 2009, 15:18 - czw

No i po coś się wygadał?? Tego miał nikt nie wiedzieć :lol:
Oczywiście żartuję :wink: Masz zupełną rację. Wiele firm amerykańskich produkowało wyroby najwyższej klasy (niektóre porównywalne z Dunhillami czy Sasieni, jak twierdzą znawcy). Naprawdę warto zainteresować się tymi wyrobami. Trzeba trochę się naczytać, żeby dowiedzieć się co naprawdę dobre, ale taka nauka to sama przyjemność. Piszę, że trzeba się naczytać, bo nie do końca się zgadzam, że każda stara fajka jest dobra. Jednak trochę wiedzy i czasu i można wyszperać skarby.
Chyba sobie zapalę mojego WDC Morocco :)
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Amerykańska alternatywa

Post autor: yopas » 10 grudnia 2009, 15:34 - czw

keilwerth pisze:No i po coś się wygadał?? Tego miał nikt nie wiedzieć :lol:
Ups... to ja przepraszam...
A poważnie, to myślę sobie, że jak się ma zbędną stówę, to można kupić coś o wiele lepszego niż Capitello.
Piszę, że trzeba się naczytać, bo nie do końca się zgadzam, że każda stara fajka jest dobra.
I ja z tym również się zgadzam. "Utwór", do którego się odnosimy jest generalizujący, a jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach.
[...]
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 391
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: Amerykańska alternatywa

Post autor: Brachytron » 10 grudnia 2009, 17:52 - czw

Ja tam bardzo lubię swoje amerykanki: Willardy, Grabowy, Kaywoodie czy enigmatycznie się zwące, ale mające przeciekawe historie (firmowe) Raskassa oraz Malaga. I choć wartości wielkiej nie mają to chyba prędzej oddałbym Dunhilla niż którąś z nich :wink:
Zawsze będę początkujący...
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Amerykańska alternatywa

Post autor: Kuma » 11 grudnia 2009, 08:24 - pt

no po przeczytaniu Twoich dywagacji już zaczynam się cieszyć mocniej ze skusiłem sie na moje amerykanki :)

pozdroofka
Darek
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: Amerykańska alternatywa

Post autor: patrykk » 11 grudnia 2009, 14:47 - pt

No właśnie ja nigdy nie miałem ciągot w stronę amerykańskich fajek. Jakoś brak mi było zaufania co do wykonania i "klasy" - nie chcę nikogo tym urazić. Wiele fajek tamtych producentów ma naprawdę piękne shape'y. Jestem wdzięczny za ten wątek, jest to dobra okazja do poszerzenia swoich horyzontów :) Czas na jakiegoś "amerykańca" na próbę :D.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Amerykańska alternatywa

Post autor: Kuma » 31 grudnia 2009, 10:21 - czw

powiem szczerze, ze już "spróbowałem" kilka odnowionych "hamerykańskich" moich fajeczek, i... nawet ja "świezy" czuje różnicę w smaku tytoniu, czy samym paleniu się tytoniu.
Nie wiem, być może jest to spowodowane tym, że mam dziką satysfakcję że palę w fajce (jak kolega @jar mi napisał) z poczatku lat 50tych i w dodatku sam tą fajkę odnowiłem. W każdym bądź razie wiem jedno - fajeczki sa bardzo wdzięczne. A przede wszystkim są dużo staranniej wykonane, aniżeli dzisiejsze produkty wielu firm.

Mam tez kilka fajek ze skraplaczem połączonym z ustnikiem - w dodatku na wkrecanie. Hmmmm niestety narazie je musiałem odłozyć, bo nie wiem jak się wziąć za czyszczenie wnętrza ustnika. Napewno z czasem, w miare nabywania doświadczenia w renowacji powoli je odnowie.

napewno w przyszłości będe polował na takie fajeczki.

pozdrawiam
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Amerykańska alternatywa

Post autor: yopas » 31 grudnia 2009, 11:37 - czw

Kuma pisze:
Mam tez kilka fajek ze skraplaczem połączonym z ustnikiem - w dodatku na wkrecanie. Hmmmm niestety narazie je musiałem odłozyć, bo nie wiem jak się wziąć za czyszczenie wnętrza ustnika.
Rozumiem, że to te, z których nie da się zdjąć samego czubka? Rotm gdzieś tam pisał kiedyś, że On takie zwyczajnie obrzynał tuż za gwintem...

UkłonY,

Ps. A nie mówiłem, że będziesz rządził, jak obrządzisz te 50 fajek... satysfakcja bezcenna. Będę się zwracał o porady w przyszłości, jakby co... bo może mi się nie udać przejść obojętnie obok jakiegoś Wally Franka, albo KBB... albo starutkich zamkniętych w obszarpane z wierzchu puzderka WDC...
[...]
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Amerykańska alternatywa

Post autor: Kuma » 31 grudnia 2009, 15:46 - czw

yopas pisze: Rozumiem, że to te, z których nie da się zdjąć samego czubka? Rotm gdzieś tam pisał kiedyś, że On takie zwyczajnie obrzynał tuż za gwintem...

UkłonY,

Ps. A nie mówiłem, że będziesz rządził, jak obrządzisz te 50 fajek... satysfakcja bezcenna. Będę się zwracał o porady w przyszłości, jakby co... bo może mi się nie udać przejść obojętnie obok jakiegoś Wally Franka, albo KBB... albo starutkich zamkniętych w obszarpane z wierzchu puzderka WDC...
no własnie problem jest w tym, ze nie moge obciąć bo ten skraplacz jest z gwintem i tenże gwint trza wkręcić w fajke :) coby mieć komplet z ustnikiem :lol:
EDIT: no własnie teraz dokładnie doczytałem co pisałeś - ze obciąć tuż za gwintem... hmmm o tym nie pomyślałem

teraz wlasnie przed chwilą skończyłem kombinować z ośmiokątnym GOLD GRAIN (robiłem go od rana) - masakra - jak była zniszczona ta fajka... poniżej fotka
Obrazek

i przyznam szczerze ze .... wyszła mi rewelacyjnie :D... ale narazie sie karmi solą wiec nie pokaze jeszcze końcowego efektu... ale to obtarcie od strony cybucha poprostu mnie doprowadzało do szału.... i wyszło na to że zrobiłem nową fajkę - oczywiście nie zmieniając niczego - tylko doprowadzając ją do stanu pierwotnego.
najgorsze jest to, ze zaczynam być z siebie dumny :twisted: :lol: a to raczej nie prowadzi do niczego dobrego...

no cóż.. najwyżej bede się bufonił potem :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Amerykańska alternatywa

Post autor: jar » 06 marca 2014, 09:16 - czw

Nie chcąc tworzyć nowego wątku na temat fajek amerykańskich piszę tutaj, aby przypomnieć, iż fajki amerykańskie, niekiedy znakomite, są nie bardzo rozeznane na Starym Kontynencie. Dane o niektórych są na sławnych stronach Chrisa Keene
http://pipepages.com/" onclick="window.open(this.href);return false;
ale wiele tam brakuje.

I tak z radością podaję, iż na znakomitym blogu p. Steve Laug "Reborn Pipes" Steve opublikował nieznany w innych miejscach katalog z 1908 roku ...Kaufmann-CPF (Colossus Pipe Factory) Catalogue... it is a great old piece of pipe history. It links the CPF brand to Kaufmann Brothers and Bondy, perhaps better recognized by the stamping on their pipes: KB&B... Ilustracje tam widoczne mogą być pomocne w rozeznawaniu starych fajek.
http://rebornpipes.wordpress.com/2014/0 ... catalogue/" onclick="window.open(this.href);return false;

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki - czasy, miejsca, wykonawcy, materiały, warsztat”