Strona 1 z 1

Mick McQuaid Plug

: 30 lipca 2010, 18:13 - pt
autor: Canonnier
Mick McQuaid Plug to mój kolejny eksperyment i kolejne zaskoczenie, tym razem bardzo miłe. Zapach samego tytoniu, przynajmniej dla mnie, jest trudny do jednoznacznego określenia, niemniej jednak bardzo przyjemny i wyraźny. Nabija się łatwo (pokrojony na flake, uwaga: trzeba przygotować bardzo ostry nóż), jednak mogą wystąpić problemy z rozpaleniem. Tytoń jest do tego stopnia niepalny, że spokojnie można by robić z niego okładziny ogniotrwałe. Te przejściowe trudności z nawiązką rekompensuje smak: początkowo wyraźnie wyczuwalny mocny alkohol (podobno brandy), później, nawet pod koniec palenia, bardzo subtelne migdały. Nie wydziela nadmiernych ilości kondensatu, co, zważywszy na ‘konsystencję’ tytoniu, jest sporym zaskoczeniem. Pozostaje tylko pewien niedosyt po aromacie pokojowym, który w moim odczuciu mógłby być bardziej zdecydowany.