Kiedy widać nagar?

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Kiedy widać nagar?

Post autor: KonraDos »

Po ilu paleniach można zobaczyć nagar?
Opalam i opalam a tu nic (chyba). Po paleniu swoje fajeczki czyszczę odpowiednio i sprawdzam ¶rodek, ale wci±ż nic nie widzę... poza paroma niechlubnymi nadpaleniami.
Jak poznam nagar. Czy on jako¶ specyficznie się zachowuję pod łyżeczk± nizbędnika np.? Jest twardszy, gładki, błyszcz±cy? Napiszcie cos o tym, proszę. Jak poznać, że to wła¶nie nagar, a nie np. zwęglenie, czy jeszcze co¶ innego...
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi »

Hmmm, no cóż. Krótko - jak nie będzie ci się paliło drewno to masz dobrze wytworzony nagar. Cierpliwo¶ci i spokojnego palenia.
GG - 7330483
amfiarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 153
Rejestracja: 09 stycznia 2005, 13:48 - ndz

Post autor: amfiarz »

S±dzę, że po wypaleniu 1-2 saszetek tytoniu można już nagar zobaczyć. ¦cianki komina s± wtedy lekko chropowate, czysty nagar chyba się trochę błyszczy (u mnie przynajmniej błyszcz± się te wzgórki; tam, gdzie jest wgłębienie, jest matowo - albo to jeszcze drewno, w co w±tpię, albo po prostu nie jest do końca czysto, bo papier lepiej dociska się do wzgórków, nie?) Fajkę sw± now± palę od +- dwóch miesięcy, na razie nagar jest bardzo cienki. Ile czasu potrwa, nim będę musiał go frezować nie wiem, podejrzewam, że co najmniej rok.
Fajka i tabaka kulturą Polaka!
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi »

amfiarz pisze: Fajkę sw± now± palę od +- dwóch miesięcy, na razie nagar jest bardzo cienki. Ile czasu potrwa, nim będę musiał go frezować nie wiem, podejrzewam, że co najmniej rok.
Co to za fajka, że po roku chcesz j± frezować ? Je najstarsz± fajkę mam 5 lat i nie ma potrzeby frezowania a palę j± co 4-5 dzień. Wła¶ciwie prawidłowy nagar powinien mieć ok. 2 mm a to troche trwa.
GG - 7330483
amfiarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 153
Rejestracja: 09 stycznia 2005, 13:48 - ndz

Post autor: amfiarz »

No widzisz. Nie znam się na fajkach, palę od roku, ale tę fajkę o której mowa - krócej. Jeszcze żadnej nie frezowałem, ten rok to zupełnie na oko oceniłem. A palę mniej więcej tak, jak Ty, może trochę czę¶ciej (ostatnio coraz czę¶ciej :) )
Fajka i tabaka kulturą Polaka!
Teodor
Początkujący
Początkujący
Posty: 31
Rejestracja: 02 września 2005, 16:55 - pt
Lokalizacja: Kraków

czy to nagar?

Post autor: Teodor »

opalam fajke od ponad miesi±ca, paliłem jakies 27 razy (licze filtry ;))to co wypełnia scianki komina w moim cybuchu jest miękkawe pod mocnym dotykiem niezbędnika i da się zeskrobywac (ale bardzo opornie) podczas czyszczenia papierem... nie wiem czy to s± cenne pocz±tki nagaru, czy to jest ta maĽ która oblepia scianki komina od pozostaj±cych w nim resztek tytoniu (raz czy dwa nie doczysciłem fajki z resztek tytoniu) :( ta maĽ - jak piszecie - strasznie zapaskudza fajki... a moja niezbyt przyjemnie pachnie :/
"Zakopmy fajkę pokoju" :P
Awatar użytkownika
almik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 127
Rejestracja: 08 października 2004, 07:09 - pt
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: almik »

Uważaj z t± łyżeczk± (!), możesz zniszczyć wnętrze kominka. Po paleniu kominek czyszczę chusteczk± higieniczn±, ręcznikiem papierowym lub wyciorkiem.
Niech nam fajka pomyślności nigdy nie zagaśnie (BLF).
Awatar użytkownika
Von Jungingen
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 396
Rejestracja: 15 maja 2005, 23:30 - ndz
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Von Jungingen »

nie wiem czy to s± cenne pocz±tki nagaru, czy to jest ta maĽ która oblepia scianki komina
Ta maĽ to co¶ co jak stwardnieje, wyschnie i wogóle pozbędzie się wilgoci to będzie tzw. nagar... Nagar to tak jak sadza w kominie tylko troche inaczej powstaje... To co należy usówać to resztki tytoniu i 'maĽ' z okolic miejsca na filtr i z ustnika. Reszta to zacz±tki nagaru....

MaĽ to kondensat, który jak wyschnie utworzy nagar... Tak to widzę... :-/

Pozdrawiam!
"Szkocja to kraina twardzieli, bo w kraju w którym nie wynaleziono spodni a osty sięgają do pasa trzeba być twardym!" inspektor R. Fouler (Thin Blue Line)
Awatar użytkownika
Łukasz Omasta
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 662
Rejestracja: 02 grudnia 2005, 20:45 - pt

Post autor: Łukasz Omasta »

MaĽ to kondensat i wiele z tworzeniem dobrego nagaru nie ma wspólnego. Nagar to zwęglone drewno i tytoń osadzaj±cy się na ¶ciankach. Nagar widać już po pierwszym paleniu a wyraĽnie nagar widać po jakim¶ roku najszybciej. Frezowanie fajek nie koniecznie musi nast±pić kiey nagar osi±gnie 2mm grubo¶ci. Ja czasem frezuje je¶li nagar nierówno narasta (np. Ľle oczyszczę kominek, zostanie jaki¶ kawałek tytoniu i robi± się dziwne wzgórki w nagarze :D). Aby nagar był dobry ładny i chronił fajeczkę musi się tworzyć do¶ć długo. Nieczyszczenie fajki z kondensatu i drobinek niespalonego tytoniu owocuje nagarem kruchym i niesmaczn± fajk±. Nic jak kondensat nie zmienia smaku naszej ukochanej i nie paskudzi jej na dni nadchodz±ce a wtedy pozostaje już tylko metoda profesorska b±dĽ wegiel aktywowany.
Dziku

Post autor: Dziku »

Von Jungingen pisze:Ta maĽ to co¶ co jak stwardnieje, wyschnie i wogóle pozbędzie się wilgoci to będzie tzw. nagar... Nagar to tak jak sadza w kominie tylko troche inaczej powstaje... To co należy usówać to resztki tytoniu i 'maĽ' z okolic miejsca na filtr i z ustnika. Reszta to zacz±tki nagaru....

MaĽ to kondensat, który jak wyschnie utworzy nagar... Tak to widzę (...)
¬le to widzisz, a na dodatek szerzysz absolutn± fajczarsk± antyedukację. Poczytaj o nagarze choćby w ksi±żce Zbigniewa Turka. Jak nie chce Ci się przeczytać całej to przeczytaj chociaż stronę 261.

Opisana przez Ciebie maĽ nie ma nic wspólnego z nagarem. To kondensat sadza i resztki tytoniu. Nie wyczyszczone za¶wini± fajkę i w ostateczno¶ci sprawi±, że powstaj±cy nagar będzie kiepski i kruchy. Ale one nagaru nie dadz±. T± maĽ trzeba czy¶cić. Nie łyżeczk± niezbędnika, a po prostu szorstkim papierowym ręcznikiem lub czym¶ podobnym. To czarne i ¶mierdz±ce co brudzi ów ręcznik to wła¶nie sadza i kondensat. Je¶li komin Twej fajki pachnie odrażaj±co to jeste¶ na dobrej drodze do jej zapaskudzenia. Bowiem ¶mierdzieć to mog± zużyte do czyszczenia wyciory, filtry i ręczniki. Sama fajka ¶mierdzieć nie może.

To ciekawe, że na Forum odbyła się bardzo Ciekawa dyskusja odno¶nie sposobu powstawania i genezy nagaru. I wydawało się, że strony nie znajd± wspólnego punktu zaczepienia. A tu proszę. Udało się. Na pewno każdy się zgodzi, że nagar to nie jest to, co opisał Von Jungingen...
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos »

Dziku pisze:Sama fajka ¶mierdzieć nie może.
Lekki OFF TOPIC, ale faktycznie. Fajka czysta nie ¶mierdzi, a wręcz pachnie. Może nie tego samego dnia, ale na drugi dzień, jak drewno odparuje syf, który w nie wsi±kł. Wtedy zaczyna naprawdę ładnie pachnieć.

Krótko mówi±c, je¶li fajka po czyszczeniu (na drugi dzień) ¶mierdzi, to znaczy, że:
1 - jest Ľle oczyszczona
2 - była Ľle czyszczona/palona i za¶miardła
3 - wykonana jest z kawałka drewna, który nie wiem co się zrobi, ¶mierdzieć BĘDZIE! (mój MrBróg 32 - badziewny kawałek drewna i smród - fajka do kosza)

A nagar u siebie zaczynam dostrzegać. U mnie to jest matowa, do¶ć twarda, ale gładka i aksamitna w dotyku warstwa. ...no i do tego ładnie pachnie.
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
Teodor
Początkujący
Początkujący
Posty: 31
Rejestracja: 02 września 2005, 16:55 - pt
Lokalizacja: Kraków

w takim razie - RATUNKU!

Post autor: Teodor »

to co mam teraz robic?? moja fajka ¶mierdzi, a to po ¶ciankach komina jest już do¶ć twarde i ciężko to usuwać... czy moja fajka juz jest nie - do -odratowania? :(
"Zakopmy fajkę pokoju" :P
Awatar użytkownika
Łukasz Omasta
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 662
Rejestracja: 02 grudnia 2005, 20:45 - pt

Post autor: Łukasz Omasta »

Spokojnie. Ja bym radził metodę profesorsk± i je¶li nie pomoże ( po 2 albo 3 razach pod rz±d jakby co) to zeskrobać nagar do drewna -> znowu metoda profesorska -> ponowne opalanie. Fajka stracona raczej nie jest :D
Teodor
Początkujący
Początkujący
Posty: 31
Rejestracja: 02 września 2005, 16:55 - pt
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Teodor »

znakomicie. a zatem pozostaje mi jeszcze wyszukac na forum co to takiego ta metoda profesorska. a może lepiej zostawie fajke w spokoju, jaka jest, bo na kolejne opalanie nie mam najmniejszej ochoty. gardło mnie boli od palenia :(
"Zakopmy fajkę pokoju" :P
Awatar użytkownika
Von Jungingen
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 396
Rejestracja: 15 maja 2005, 23:30 - ndz
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Von Jungingen »

¬le to widzisz, a na dodatek szerzysz absolutn± fajczarsk± antyedukację. Poczytaj o nagarze choćby w ksi±żce Zbigniewa Turka. Jak nie chce Ci się przeczytać całej to przeczytaj chociaż stronę 261.
Przepraszam, ale zaznaczyłęm że to tylko mój punk widzenia i nic o mej nieomylno¶ci nie wspominałem więc proszę bez nerw :)

A co do antyedukacji, je¶li wolno się czepić, chciałbym zauważyć że żaden szanuj±cy się naukowiec, człowiek nauki, o¶wiecony szaraczek tudzież zwykły czytelnik Turka nigdy, przenigdy nie podaje danego miejsca w ksi±żce za pomoc± numeru strony... A to dla tego, że gdyby istniało inne wydanie danej ksi±żki to prawie na pewno dany fragmęt znalazłby się na innej stronie, i co wtedy?...

Pozdrawiam i apeluję o spokój i wyrozumiało¶ć na forum (i nie tylko) dla 'ciemniejszych' od innych... Żyjemy w napiętych czasach a fajka ma służyć odprężeniu i spokojowi wła¶nie, a więc po raz wtóry bez nerw...
"Szkocja to kraina twardzieli, bo w kraju w którym nie wynaleziono spodni a osty sięgają do pasa trzeba być twardym!" inspektor R. Fouler (Thin Blue Line)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”