Opalanie

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Dziku

Re: Opalanie

Post autor: Dziku »

MSee pisze:(...)prekarbonat nie jest czarny tylko przeźroczysty (chyba pisał o tym Dziku), więc jest tam również domieszka czegoś, ale nie jest to w tej chwili istotne.
Nasi mistrzowie dodają tuszu kreślarskiego. Co dodają inni - nie wiem, ale i nie zastanawiałem sie nad tym.
MSee pisze:99,9 % Forumowiczów pewnie mi napiszę żebym od razu zdarł to do czystego drewna i pewnie będą mieli rację... ale...

(...)W tej fajce jednak jest inaczej. Zrobiłem pierwsze opalanie i w ogóle nie czułem smaku jakiegoś syfu w ustach. Również po czyszczeniu fajki wycior jest "normalnie" brudny. Dochodzę już do sedna, czyli moje pytanie :-) :
Czy fajkę, której komin już jest dość grubą warstwą umalowany prekarbonatem również trzeba opalać 1/3, później 2/3 itd. czy można od razu palić całą?
Gdybyś się wczytał w kwestie usuwania prekarbonizatu, to być może zauważyłbyś, że wcale nie trzeba go usuwać od razu (czyli na nowej fajce). Teraz co prawda tak czynię, ale kiedyś wiedziony lenistwem i niechęcią do robienia rzeczy niepotrzebnych nie usuwałem owego prekarbonizatu zawsze. Najpierw ze trzy razy zapaliłem, sprawdziłem jak smakuje. Jak coś nie grało - to usuwałem prekarbonizat. Jak było ok - paliłem dalej.
Fajkę prekarbonizowaną musisz opalać tak samo jak nieprekarbonizowaną.
Zasady opalania to zasady ogólne. Jeśli masz wprawę w paleniu fajki oraz fajka jest mała - możesz nawet palić od razu całą. Ale musisz mieć pewność że umiesz ją nie zaświnić. Duże fajki lepiej opalać wg "receptury". Ostatnią Fajkę Forumową to chyba możnaby opalać nawet wg zasady 1/5, 2/5, 3/5, 4/5, cała... :wink: :lol:
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Opalanie

Post autor: maciej_faja »

MSee napisał:
Czy fajkę, której komin już jest dość grubą warstwą umalowany prekarbonatem również trzeba opalać 1/3, później 2/3 itd. czy można od razu palić całą?

99,9 % Forumowiczów pewnie mi napiszę żebym od razu zdarł to do czystego drewna i pewnie będą mieli rację... ale... Nie jest to jednak bejca tak jak w moim Petersonie, z którym miałem problemy smakowe, a po czyszczeniu wycior wyglądał różowo :-) W tym Petersonie jak najbardziej wypadałoby potraktować komin papierem ściernym.
W tej fajce jednak jest inaczej. Zrobiłem pierwsze opalanie i w ogóle nie czułem smaku jakiegoś syfu w ustach. Również po czyszczeniu fajki wycior jest "normalnie" brudny.
Prekarbonizat ma na celu ułatwienie powstawania nagaru a nie zastępuje go, dlatego zawsze opala się fajkę tak samo, czy z prekarbonizacją czy bez.

Nikt nikogo nie zmusi do usuwania prekarbonizacji, to kwestia osobista, podobnie jak samo palenie i otoczka wokół niego.
Każdy fajczarz ma inny smak, gust czy przyzwyczajenia. Każdy też powinien się stosować do wypracowanych przez lata doświadczeń reguł, jak również dbać o swoją fajkę w jak najlepszy sposób.
Jest tu wielu naprawdę wytrawnych, doświadczonych fajczarzy i pewnie większość z nich jest za usunięciem prekarbonizatu.
Ale ... no właśnie wszystko i tak zależy od Ciebie
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Opalanie

Post autor: MSee »

Dziękuję kolegom za tak szybką odpowiedź i cenne rady. Myślę, że przydadzą się one również innym początkującym :-)

Serdecznie pozdrawiam.
マルツェル
Brandin
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 25 lutego 2008, 00:18 - pn
Lokalizacja: Opole/Wolverhampton

Re: Opalanie

Post autor: Brandin »

Witam.
Zakupiłem ostatnio fajkę - Peterson Churchwarden Dublin Smooth - i jak na grzecznego fajczarza przystało, zabrałem się do opalania.I tu pojawił się problem. Ze względu na to, że wysokość komina tej fajeczki to około 4 cm, dość ciężko jest rozpalić tytoń, gdy nabijam tylko 1/3. Nie chcę wkładać zapałki do środka, żeby nie przypalić ścianek, ale nie bardzo wiem, co innego mogłbym zrobić. Czy ma ktoś z was jakiś chytry sposób, by ten problem rozwiązać?
Pozdrawiam
'Palenie fajki zapewnia spokojny i obiektywny osąd spraw ludzkich'
Sienkiewicz

Re: Opalanie

Post autor: Sienkiewicz »

Ja używam jednorazowej zapalniczki z wysuwaną końcówka.Po wysunięciu wkładam do komina i zapalam tytoń.Zapalniczka jednorazowa ale można ją nabijać.Specjalne zapalniczki do fajek to dopiero jednorazowe.Mam trzy.
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 392
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: Opalanie

Post autor: Brachytron »

Witaj Brandinie

Jezeli nie masz doswiadczenia a ponadto jest twoja pierwsza fajka i to od razu taka fajowa, to odloz ja na jakis czas, kup jakas gruszke o podobnych parametrach komina i potrenuj. Do konca tego dnia bedziesz mial mase roznych porad i przepisow, wiec takie rozwiazanie chyba bedzie najlepsze.

Ale. Akurat mam podobnego Churchwardena i nie sprawial mi problemow, jest tylko jedno ale - pale pelne fajki od pierwszego razu. Jest to jedna z wielu metod, nieliczni ja stosuja a liczni uwazaja za nieprofesjonalna. Odpada przy niej klopot z rozpalaniem dna nory. Przy takiej fajce akurat Ci to polecam poniewaz jesli komin jest wysoki to z reguly jest tez waski, w takiej fajce tyton pali sie cala srednica komina co dobrze wplywa na proces opalania. Pal powolutku, ostroznie, bierz dymka a nie trzy pod rzad i bedzie dobrze. Lepiej pare razy fajke zgasic niz zkarbonizowac ja totalnie, do wosku...

Pozdrawiam
Zawsze będę początkujący...
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Opalanie

Post autor: mjp »

Bardzo dobra porada. Z mojej strony dorzucę, że opalając w ten sposób fajkę należy nabić ją nieco luźniej niż do normalnego palenia.
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Brandin
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 25 lutego 2008, 00:18 - pn
Lokalizacja: Opole/Wolverhampton

Re: Opalanie

Post autor: Brandin »

Dziękuję za szybkie odpowiedzi. Fajka to moja nie pierwsza (Mr Bróg nr 41;) ) a trzecia (acz pierwsza, jeśli chodzi o palenie nie-aromatów). Przy poprzednich dwóch opalanie jako takie problemów nie sprawiało (oprócz nieszczęsnego Mr Broga właśnie, który na początku przejść ze mną trochę musiał). Spróbuję nabijać fajkę w 1/2 lub 3/4, jeśli to nie pomoże.
'Palenie fajki zapewnia spokojny i obiektywny osąd spraw ludzkich'
Awatar użytkownika
filipesku
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 145
Rejestracja: 04 lipca 2005, 09:43 - pn
Lokalizacja: Wilcza Góra
Kontakt:

Re: Opalanie

Post autor: filipesku »

witam, widzę że kolega z Warszawy, zapraszam na spotkanie naszego Klubu, z chęcią udzielimy wielu praktycznych porad. lepiej tłumarzyć na żywo. pozdrawiam ZF
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Opalanie

Post autor: JSG »

Brandin pisze:Witam.
Zakupiłem ostatnio fajkę - Peterson Churchwarden Dublin Smooth - i jak na grzecznego fajczarza przystało, zabrałem się do opalania.I tu pojawił się problem. Ze względu na to, że wysokość komina tej fajeczki to około 4 cm, dość ciężko jest rozpalić tytoń, gdy nabijam tylko 1/3. Nie chcę wkładać zapałki do środka, żeby nie przypalić ścianek, ale nie bardzo wiem, co innego mogłbym zrobić. Czy ma ktoś z was jakiś chytry sposób, by ten problem rozwiązać?
Pozdrawiam
Można użyć zapałki kominkowej/zniczowej. Są wystarczająco długie(ok 7-12cm), nie poparzysz sobie palców, a kominowi nic nie będzie- po skończonym paleniu chusteczką, lub wacikiem dokładnie przetrzesz sadzę i już. Choć pomysł z paleniem od razu całej lub 2/3 fajki jest przy tej średnicy równie dobry.

Swoją drogą, zapytam pomimo :offtopic: gdzie kupiłeś tą fajkę i za ile? Nie ukrywam że jest to moja wymarzona fajka i bardzo mnie interesuje.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Brandin
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 25 lutego 2008, 00:18 - pn
Lokalizacja: Opole/Wolverhampton

Re: Opalanie

Post autor: Brandin »

Witam,
nabicie do 2/3 rozwiązuje problem, dziękuję za rady.
:offtopic: Fajkę kupiłem za £40 w sklepie internetowym (http://www.mysmokingshop.co.uk). Może nie jest to idealny sposób na kupienie wymarzonej fajki, ale upatrzyłem sobie ten model w internecie i przez dłuższy okres czasu nie znalazłem go w żadnej okolicznej treafice.
Pozdrawiam
'Palenie fajki zapewnia spokojny i obiektywny osąd spraw ludzkich'
Awatar użytkownika
Bubi
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 03 maja 2008, 22:18 - sob
Lokalizacja: Wrocław

Re: Opalanie

Post autor: Bubi »

A ja chciałem zapytać ile tytoniu należy wsypać, żeby po ubiciu do 1/3 było w miarę dobrze...
Gdzieś na forum czytałem, że całą i ubić do 1/3 z drugiej strony przy pełnym nabijaniu było, że za pierwszym razem sypiemy całość i ubijamy do 1/2. Z tego co wyczytałem tytoń przy opalaniu ma być dość luźno, więc czy zbicie pełnej fajki do 1/3 to nie będzie za mocno???
Tobacco, some say, is a a potent narcotic,
That rules half the world in a way quite despotic;
So to punish him well for his wicked and merry tricks,
We'll burn him forthwith, as they used to do heretics.
Awatar użytkownika
filipesku
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 145
Rejestracja: 04 lipca 2005, 09:43 - pn
Lokalizacja: Wilcza Góra
Kontakt:

Re: Opalanie

Post autor: filipesku »

myślę (a i "przepraktykowałem"), że aż takie ścisłe trzymanie się "ułamków" nie ma większego znaczenia. najważniejsze jest aby fajka stopniowo "przyzwyczajała się" do swojej roli. przy pierwszych paleniach należy bardziej zwrócić uwagę aby jej nie przegrzać, niedopalonego tytoniu i próbować na siłę dopalić do końca. trzeba zwrócić też uwagę aby opalanie fajki trwało przynajmniej 4-6 paleń, zanim nabijemy naszą fajeczkę "do pełna". Natomiast moc ubicia tytoniu powinna być na tyle luźna aby fajka właśnie nam nie gasła. zawsze porównuje to do "oporu" jaki jest przy piciu napoju przez słomkę.
życzą miłych fajkowych doznań pozdrawiam ZF.
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Re: Opalanie

Post autor: Marcin_Pro »

Bubi pisze:A ja chciałem zapytać ile tytoniu należy wsypać, żeby po ubiciu do 1/3 było w miarę dobrze...
Gdzieś na forum czytałem, że całą i ubić do 1/3 z drugiej strony przy pełnym nabijaniu było, że za pierwszym razem sypiemy całość i ubijamy do 1/2. Z tego co wyczytałem tytoń przy opalaniu ma być dość luźno, więc czy zbicie pełnej fajki do 1/3 to nie będzie za mocno???
Myślę, że najważniejsze to, żebyś miał możliwość swobodnego pykania. Żeby było można palić ;) Mi, się nawet "kiedyś" zdarzało tak zapchać, że "cugu" nie było ;)
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Opalanie

Post autor: elvislike »

z fajka jak z kobieta: z wyczuciem trzeba jesli nie chcesz aby sie w sobie zamknela:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”