Problem

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: mjp »

Może zamiast katować fajkę metodą profesorską, zmień tytoń? Z mojego doświadczenia wynika, że aromaty początkowo smakują do końca, potem przestają smakować pod koniec, aż w końcu przestają smakować wcale. Wtedy sięga się po tytonie naturalne i zaczyna odkrywać ich niuanse smakowe. A jeszcze później sięga się znowu po aromaty ale z zupełnie innej półki niż te palone na samym początku. Być może w Twoim wypadku przyszedł właśnie czas na zmiany?
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
kashiash
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 347
Rejestracja: 10 października 2004, 22:40 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kashiash »

j4szczur pisze: Zgadzam się z Tobą - jest to zbyt ogólne twierdzenie. Ale należy twierdzić, aby od twierdzenia spisać wyjątki i je palić. Dla mnie takim wyjątkiem jest np. Swiss Chocolate.
dodałbym do wyjątków Gawith & Hoggart Chery&Vanilla i Broken Flake no 7

w tym co najpisal mjp jest sporo racji ... moze czas na zmianę...
Kashiash
skype: kashiash gg:46757
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: andnn »

mjp pisze:Może zamiast katować fajkę metodą profesorską, zmień tytoń?
Popieram w tym przypadku mjp, na początek polecam zmianę na np. Matlhouse. Jest to dobry tytoń, powinien być łatwo dostępny, i na pewno nie powinien smakować "kwaśno". I kolejna propozycja - spróbuj zapalić tego Stanwella w innej fajce. Jeżeli będzie dalej źle - winny tytoń (lub sposób palenia), a jeżeli będzie ok, - fajka.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

andnn: Zgoda, The Malthouse jest łatwo dostępny. W słoju to to pachnie ładnie, wygląd ma zacny, ale... nie jest tytoniem naturalnym, jest płytki w smaku, końcówka bywa taka sobie. Wręcz nie mogłem dopalić do końca saszetki tego tytoniu i wywaliłem. Reasumując - najważniejsza wada: płytki w smaku, zbytnia aromatyzacja.
Dziku

Post autor: Dziku »

The Malthouse to taki przyzwoity średniak. W tym co J4szczur pisze jest jednak też sporo racji. Osobiście choć preferuje Virginie - to TMH nie mógłbym stale palić. Ale... jestem w stanie zrozumieć tych, co mogą to czynić.
Natomiast Stanwell Classic to dla mnie jeszcze bardziej płaski smakowo tytoń niż The Malthouse. Może istotnie czas na zmianę. Dobry pomysł z zapaleniem w innej fajce. Natomiast nie katowałbym fajki metodą profesorską skoro pewny jesteś, że paliłeś sucho i dokładnie fajkę czyściłeś oraz dawałeś jej dzionek odpoczywać po paleniu.
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: andnn »

j4szczur pisze:andnn: Zgoda, The Malthouse jest łatwo dostępny. W słoju to to pachnie ładnie, wygląd ma zacny, ale... nie jest tytoniem naturalnym, jest płytki w smaku, końcówka bywa taka sobie. Wręcz nie mogłem dopalić do końca saszetki tego tytoniu i wywaliłem. Reasumując - najważniejsza wada: płytki w smaku, zbytnia aromatyzacja.
Zgadzam się z Tobą że TMH nie jest tytoniem naturalnym, ale nie pisałem wcale że jest :) Jest jednak (wg mnie) jednym z lepszych aromatów. Z drugiej strony nie zgadam się ze stwierdzeniem że Malthouse jest płytki w smaku i zbytnio aromatyzowany - jak dla mnie jest w sam raz, szczególnie kiedy w czasie niespiesznego palenia popijam sobie dobrą whisky... :wink:
Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz »

A u mnie kwaśnośc smaku aromatów pojawiała sie zawsze pod koniec saszetki - dziwne przy puszkach tego nie było. Miałem tak z Alsbo, Amphorami, Nappa valey i nawet z Belle Epoque. Tłumaczę to sobie znudzeniem tytoniem... Jeszcze nie wracałem do żadnego z nich, więc nie wiem czy doznania kwasowości pojawią się ponownie.
Pozdrawiam Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Post autor: michal55555 »

I sprawa wyjaśniła się. W Gdansku nie ma tytoniu Stanwell Classic od ok 4 tygodni. Spytałem się w jednej z trafik jaka jest tego przyczyna i dowiedziałem sie, że cała seria tytoniu( podaje ją numer 7086) była wadliwa i została wycofana z hurtowni i sklepów, że wzgledu wlaśnie na kwaśnośc. 8)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”