Strona 1 z 5

Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 10:58 - pt
autor: stibons
Dzień dobry :)
Mam do szanownego grona pytanie, właściwie kilka...
Zapoznałem się ze zdecydowaną większością wątków na forum, dowiedziałem się sporo na temat odnawiania główek fajek i ustników. Muszę sobie tę wiedzę jeszcze poukładać, i myślę, że najlepiej zrobię to stosując ją w praktyce.
Jedynym zabiegiem jaki dotychczas popełniłem to delikatne pozbycie się nagaru z komina fajki, którą dostałem i pozbycie się aromatu amphory z tegoż (zalałem komin spirytusem i pozostawiłem na 24h - bez soli).
Teraz czekam na fajki z ebay (tanie do treningu odnawiania), które chciałbym poddać nieco większej procedurze.
Aby nie powstał bałagan wypunktuję moje pytania/wątpliwości:

1. Jakich tarcz polerskich używacie do polerowania? O rodzajach past polerskich jest sporo na forum - myślę, że tu jest wszystko jasne, ale nie znalazłem info jakie tarcze. Na allegro znalazłem kilka rodzajów - filcowe, flanelowe i bawełniane. Czytałem, że filcowe mogą przypalić polerowany przedmiot jeśli używać ich nieuważnie... Czy zatem dobrym pomysłem było by użycie tarczy flanelowej do polerowania wstępnego i bawełnianej do wykończenia, oraz czy tych samych tarcz mogę użyć do główki i ustnika? Chodzi mi o tarcze zakładane na wiertarkę ręczną, bo na szlifierkę nie mam miejsca :).

2. Przeczytałem dyskusję toczoną w wątku, gdzie kolega podał link do youtube (tam jakiś Włoch poddaje fajkę gruntownemu odnowieniu), i mam pytania: w filmie widać, że odnawiający miesza bejce z jakimś białym płynem - a właściwie to zabarwia go bejcą. Co to za płyn? Wyszedł z tego ładny delikatny kolor. Z czego zrobił pastę do uzupełniania ubytków?

3. Chemia - ace, domestos, cif i inne... jak tego użyć? Czy po prostu wyszorować ustnik jak za przeproszeniem kibel? Jak wtedy wyczyścić wnętrze ustnika, wystarczy wycior ze spirytusem? We wspomnianym wyżej filmie poddano ustnik kąpieli, czy też stosujecie tę metodę, jeśli tak to czy jest jakiś nadający się do tego środek, który można kupić w supermarkecie, czy też niezbędna jest wizyta w sklepie wyspecjalizowanym?

4. jeśli główka fajki z zewnątrz jest w dobrej kondycji, to czy odświeżeniu poddajecie tylko komin i ustnik (ustnik to chyba obowiązkowo przy nabyciu używanej fajki :) ) , czy też można delikatnie zmatowić powierzchnie główki, wypolerować i pokryć caranubą? Czy taki zabieg ma sens po prostu, czy lepiej nie ruszać główki z zewn.?

Wyszedł mi z tego trochę przydługi wpis, dziękuję za cierpliwość :D

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 11:13 - pt
autor: Irek
Na te pytania na pewno dostaniesz odpowiedź na forum, ale ja proponuję, żebys od razu zglosił się do Maćka po zakup napisanej przez niego książki :D

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 12:09 - pt
autor: W.Pastuch
Irek dobrze radzi, w książce Maćka znajdziesz odpowiedzi na tego typu wątpliwości. Jako że pewnie zanim ją zakupisz to minie chwila, pozwolę sobie skrótowo odpowiedzieć na te kilka pytań, żebyś mógł od razu się brać do roboty :)
1. Używaj zszywanych tarcz bawełnianych. Do każdego elementu (główka, ustnik, obrączki) i każdego rodzaju pasty powinieneś mieć oddzielną tarczę.
2. Pamiętam ten filmik, ale nie na tyle dokładnie żeby Ci powiedzieć co robił z bejcą. Ogólnie to bejcowanie to wyższa szkoła jazdy- jest tyle możliwości (a przy tym każda firma oferująca bejce ma inne kolory i inne właściwości), że trzeba samemu wypracować swoją metodę. Jeżeli chodzi o uzupełnianie ubytków to robi się to z pyłu wrzoścowego i kleju do drewna, można dodawać bejcy dla ujednolicenia koloru.
3. Jest kilka metod. Szorowanie to jedna z możliwości, chodzi głównie o usunięcie brudu i zewnętrznej warstwy utlenienia. Moczyć możesz w spirytusie, możesz też w wybielaczu (Ace, ale ponoć produkty reakcji wybielacza z ebonitem nie są najzdrowsze dla organizmu), można również w sodzie kaustycznej (choćby Kret, to do bardzo gruntownego czyszczenia i dezynfekcji, ale ostrożnie!). !!! Wszystkie te metody są niebezpieczne, niszczą niektóre elementy takie jak logo, wstawki z innych materiałów, aluminiowe czopy itd. Trzeba bardzo uważać !!! Najlepiej doczytaj dokładnie o każdej z tych metod.
4. Taki zabieg nie ma sensu :wink:

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 12:42 - pt
autor: stibons
Dziękuję za te odpowiedzi. O książce czytałem, a jakże :), na razie jednak muszę się wstrzymać z zakupem - nie chciałbym nadwyrężać cierpliwości żony :D, która to pilnuje abym zachował rozsądek w wydawaniu na przyjemności :).
Ważne było dla mnie ustalenie jakich tarcz użyć bo zamierzam zalicytować na allegro. Dzięki za wyjaśnienie.
Co do ustników - ponieważ doświadczenie mam małe i nie chciał bym rozpuścić ustnika w słoiku :), ograniczę się do przetarcia z zewnątrz jakimś cifem czy domestosem (zobaczę co mam w domu) i namoczę godzinkę lub dwie w spirytusie, a może tylko przetrę nasączonym wyciorem..... zobaczę w jakim będą stanie, wypoleruję i wsio. Kurcze szkoda tylko tego spirytu :D

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 13:04 - pt
autor: W.Pastuch
Kurcze szkoda tylko tego spirytu
Rozpuszczalnik do szelaku... :wink:

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 13:25 - pt
autor: stibons
W marketach budowlanych robią tak: :shock: jak pytam o rozpuszczalnik do szelaku, a w internecie przesyłka droższa niż sam rozpuszczalnik :? (chyba, że kupie od razu 5L). Natomiast na mieście nie wiem gdzie się udać celem nabycia...

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 13:27 - pt
autor: Alan
stibons pisze:W marketach budowlanych robią tak: :shock: jak pytam o rozpuszczalnik do szelaku, a w internecie przesyłka droższa niż sam rozpuszczalnik :? (chyba, że kupie od razu 5L). Natomiast na mieście nie wiem gdzie się udać celem nabycia...
Ta, skąd ja to znam...Kupuj od razu 5l na allegro, starczy Ci na długo. Mi właśnie godzinę temu kurier przywiózł baniaczek :)

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 13:44 - pt
autor: JSG
Nie mam teraz czasu szczegolowo odpiasc ale rozcienczalnik kupisz w sklepach dla stolarzy, dla konserwatorow zabytkow- od biedy w plastyku ktory takich obsluguje.
W sieci kremer w krakowie i nazwy nie pamietam ale wklep torun konserwacja zaopatrzenie w google- wieczorem poszukam

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 18:31 - pt
autor: stibons
będę wdzięczny za wskazanie namiaru. zastanawiałem się czy nie spróbować dogadać się z pierwszym lepszym zakładem renowacji mebli czy stolarskim, może odsprzedali by litr czy dwa tego specyfiku...

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 18:53 - pt
autor: JSG
Wreszcie nie mobilnie- widzę że jestes z Warszawy co rozwiązuje problem. Ulica Długa nieopodal bursy szkolnej- idąc od pomnika powstańców do ulicy freta- przyglądając się wystawom zobaczysz sklep gdzie będzie na wystawie spora ilość elementów snycerskich, okucia mebli, narzędzia i przybory plastyczne- nazwy nie pamiętam, w sklepie tym bez drudu dostaniesz w cenie 20 zł 1,5 litra rozcieńczalnika do szelaku, powinni mieć też wosk karnauba
1. Jakich tarcz polerskich używacie do polerowania? O rodzajach past polerskich jest sporo na forum - myślę, że tu jest wszystko jasne, ale nie znalazłem info jakie tarcze. Na allegro znalazłem kilka rodzajów - filcowe, flanelowe i bawełniane. Czytałem, że filcowe mogą przypalić polerowany przedmiot jeśli używać ich nieuważnie... Czy zatem dobrym pomysłem było by użycie tarczy flanelowej do polerowania wstępnego i bawełnianej do wykończenia, oraz czy tych samych tarcz mogę użyć do główki i ustnika? Chodzi mi o tarcze zakładane na wiertarkę ręczną, bo na szlifierkę nie mam miejsca .
Tarcze filcowe same w sobie mają właściwości ścierne. Tarcze bawełniane, byle nie tzw bawełniaczki (wyglądają jak pompony na drewnianym trzpieniu) te są za miękkie. O tarczach i prowadzeniu na nich pasty pisał JAR na fajka.net.pl po tarcze można się wybrać na ulicę orlą do sklepu zaopatrzenia jubilerów ARMA
3. Chemia - ace, domestos, cif i inne... jak tego użyć? Czy po prostu wyszorować ustnik jak za przeproszeniem kibel? Jak wtedy wyczyścić wnętrze ustnika, wystarczy wycior ze spirytusem? We wspomnianym wyżej filmie poddano ustnik kąpieli, czy też stosujecie tę metodę, jeśli tak to czy jest jakiś nadający się do tego środek, który można kupić w supermarkecie, czy też niezbędna jest wizyta w sklepie wyspecjalizowanym?
Kolejny raz dostrzegam że idea nurzania ustników w płynach zawierających podchloryn jest rozumiana na opak- tu nie chodzi o dezynfekowanie ustnika, a usunięcie produktów utleniania wulkanitu, a precyzyjniej zawartych w nim związków siarki. Nurzamy ustnik w wybielaczu, po czym dokładnie płuczemy i na polerce usuwamy nalot. Jak wynika z dyskusji pod wskazanym przez ciebie filmem, urzycie stężonego podchlorynu pozwala na całkowite usunięcie nalotu bez konieczności zbierania jego pozostałości tarczą polerską- choć taki ustnik wymaga oczywiście polerowania.
Po kompieli w domestosie, polecam kran, ciepłą wodę i płyn do naczyń, wnętrze dokładnie czyścimy wyciorem nasączonym płynem do naczyń, później, spirytus a na koniec polerowanie.
4. jeśli główka fajki z zewnątrz jest w dobrej kondycji, to czy odświeżeniu poddajecie tylko komin i ustnik (ustnik to chyba obowiązkowo przy nabyciu używanej fajki ) , czy też można delikatnie zmatowić powierzchnie główki, wypolerować i pokryć caranubą? Czy taki zabieg ma sens po prostu, czy lepiej nie ruszać główki z zewn.?
zdzieranie nawet porysowanej i obitej główki z zewnątrz, wymaga bardzo poważnego zastanowienia. Pod uwagę wziąć należy wartość historyczną fajki, wartość kolekcjonerską itp... Warto najpierw zmyć dokładnei glówkę spirytusem, zapolerować i zobaczyć ja się będzie prezentowała, może się okazać że będzie miała w sobie jakis taki urok. Trochę inaczej sprawa ma się z rimem, ten jeśli jest nadpalony lepiej splantować do takiej głębokości jak nadpalenie, bo to lubi się powiększać. Po takiej operacji warto zostawić rim nie bejcowany- obserwować jak wybarwia się wrzosiec- po kilku miesiącach nie będzie śladu operacji. Uważać jednak należy by zwykłego osmalenia nie wziąć za przypalenie, warto dokładnie zmyć rim spirytusem, ewentualnie użyć cykliny (np ostrza noża technicznego) o na mokro scyklinować warstwę smoły.

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 21:12 - pt
autor: blij
Co do tarcz filcowych. Ja używam tylko takich i jeszcze żadnej fajki nimi nie zniszczyłem. Najważniejsze jest po prosto dobrać odpowiednią ilość obrotów miniszlifierki do tego co i czym się poleruje (przy woskowaniu należy stopić wosk, więc wówczas obroty mogą być naprawdę duże, aby wytworzyć ciepło przez tarcie). Najtaniej wychodzi kupienie arkusza filcu i powycinanie kółek odrysowując wcześniej np z 5-cio złotówki.
Koronna zasada - jak napisał przedmówca - osobna tarcza do każdej pasty!

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 08 października 2010, 21:48 - pt
autor: W.Pastuch
Kolega pytał o tarcze do zamontowania na wiertarce, więc chodzi raczej o duże tarcze, nie te do miniszlifierki. Raz z braku możliwości zamontowania dużej tarczy bawiłem się właśnie filcowym kółkiem na miniszlifierce i moim zdaniem nawet na najniższych obrotach wytwarza zdecydowanie za dużo ciepła, szczególnie przy użyciu na ebonicie.

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 09 października 2010, 14:03 - sob
autor: blij
Co do tarcz montowanych na wiertarce nie będę się wypowiadał bo nie mam doświadczenia w ich używaniu.
Jednak wszystkim moim kilkuset fajkom, które "robiłem" miniszlifierką i filcem ustnik lśnił się na końcu "jak psu jaja", więc nie może tu być mowy o żadnej zbyt wysokiej temperaturze

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 09 października 2010, 14:20 - sob
autor: JSG
Bij moze byc mowa, to ze tobie sie udalo ta sztuke sprawnie opanowac o niczym nie swiadczy. Kolejna sprawa ile zajmuje ci doprowadzenie fajki do polysku ta metoda? Za pomoca szlifierki stolowej ze stozkiem operacja trwa 45 sekund wraz ze zmiana tarczy.
Zasadniczo ja przy pielegnacji fajek nie znajduje Zadnego zastosowania dla mikrosilnika. Przydaje sie on w pracach restauratorskich- takich ktore wymagaja dorabiania elementow, obrobki meteali kolorowych czy dorabianiu ustnika, choc i w tych pracach jedynie skracaja czas pracy ale nie koniecznie ulatwiaja prace bo narzedzia reczne daja sie latwiej prowadzic. Pomijam juz fakt ze bylejaki mikrosilnik w zestawie to wydatek nieomal 100zl, a dwie tarcze polerskie to ok 40 zl- wiertarke czy szlifierke stolowa nieomal kazdy ma lub moze skombinowac.

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

: 09 października 2010, 14:27 - sob
autor: stibons
Chodziło o tarcze montowane do wiertarki, wydaje mi się, że jest to po prostu o wiele wygodniejsze w pracy aniżeli małe tarcze na dremelku.
Dziękuję za namiary i wszystkie informacje. Teraz pozostaje zastosować je w praktyce :)