Likwidacja przypaleń komina

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

supersonic
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 154
Rejestracja: 21 stycznia 2010, 18:13 - czw
Lokalizacja: Polska, czasem świat

Likwidacja przypaleń komina

Post autor: supersonic »

Chciałem się podzielić swoimi małymi doświadczeniami a propo delikanych przypaleń- i ich likwidowaniem. probowałem róznych
specyfików i najlepiej sprawuje sie Whisky- przypalenia zupełnie znikły. Stosowałem też wcześniej środka do czyszczenia przypalonych dgarnków- i też całkkiem nieźle. jednak whisky ( w moim przypadku Canadian Club Classic ( 12 aged) spraedził się najlepiej.

Czy macie jakieś swoje sposoby?

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Likwidacja przypaleń komina

Post autor: Rheged »

<joke mode on>Dobry patent! Ale wymaga codziennego picia. W sensie: pijesz i nie widzisz przepaleń, ale potem przecież trzeźwiejesz i widzisz! No i trzeba znowu się upić!<joke mode off> ;)
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Likwidacja przypaleń komina

Post autor: W.Pastuch »

Whisky może czyścić przyciemnienia, ponieważ zawiera alkohol. Lepiej więc używać po prostu czystego alkoholu, działa lepiej, a przy tym nie marnuje się dobrego trunku :)
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 656
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: Likwidacja przypaleń komina

Post autor: sat666sat »

No właśnie temat jak najbardziej dla mnie aktualny. W dwóch sztukach lekkie przypalenia. Tym bardziej, że fajki jasnego koloru i razi mnie w oczy i serce, że takie biedne - przykopcone. Teraz nie mam możliwości, lecz w sierpniu poddam je pielegnaji :pipeman:
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Likwidacja przypaleń komina

Post autor: maciejslu »

To oczywiście zależy od głębokości przypalenia.

Ja, za radą Jacka Schmidta, zawsze podczas palenia czyszczę chusteczką higieniczną brzeg (rant) komina i nie pozwalam, żeby nagar się tam zbierał (a w trakcie palenia, jak jest on świeży, daje się wyczyścić bez problemu).

Jak się zapomnę - zwykle na drugi dzień wystarcza wacik i spirytus, a do tego whisky doustnie :lol:

Głębsze nadpalenia (ale nie nazbyt) można usuwać dremelkiem, pastą polerską do drewna i filcowym krążkiem. Poważniejsze - papier ścierny i prace ręczne.

Ale pewnie precyzyjniej odpowiedzą liczni na forum fachowcy - ja do tej pory nie odnawiałem jeszcze naprawdę porządnie zapuszczonej fajki, bo na razie boję się kupować fajki typu "mocno używane" :oops:
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Likwidacja przypaleń komina

Post autor: JSG »

A moim zdaniem.. to że zmyjesz smoły i zetrzesz węgiel drzewny, nie oznacza że zlikwidowałeś przypalenie. Struktura drewna będzie i tak nadwątlona, to miejsce będzie nadal podatne na przypalenia, a działanie jest o tyle niebezpieczne, że przestajesz zwracać uwagę na przypalenie.
Jedyną skuteczną metodą na usunięcie nadpaleń jest nie nadpalenie fajki... reszta to bajki- oczywiście to moje skromne zdanie... nie miałem nigdy "przyjemności" fajkę przypalić...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Likwidacja przypaleń komina

Post autor: W.Pastuch »

Oczywiście to co napisałem odnosi się do przyciemnień spowodowanych okopceniem rantu, a nie nadpaleń. Takie właśnie okopcenia da się łatwo usunąć alkoholem. Przypaleń nie da się usunąć w żaden sposób- drewno się nadpaliło, nie da się go przywrócić. W przypadku kiedy faktycznie chodzi o nadpalenie, czy zwęglenie fragmentu rantu możliwe jest tylko albo miejscowe zeszlifowanie (w przypadku bardzo płytkich przypaleń), albo zeszlifowanie całości rantu. Oczywiście to bardzo radykalne zabiegi. Sam bardzo rzadko likwiduję w ten sposób nadpalenia, zwykle czyszczę je na ile się da i pozostawiam, bo zeszlifowanie rantu bardzo łatwo może zaburzyć kształt fajki. Na szczęście to, co wygląda jak nadpalenie najczęściej jest tylko nagarem, który wystarczy cierpliwie i ostrożnie czyścić alkoholem.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Likwidacja przypaleń komina

Post autor: bublik »

maciejslu pisze:nie pozwalam, żeby nagar się tam zbierał (a w trakcie palenia, jak jest on świeży, daje się wyczyścić bez problemu).
Nagar to spiek tytoniu i wrzośca. Na rancie zbierają się smoły — to nie nagar. Owszem, one też wchodzą w jego skład, lecz gdy jest ich za dużo to staje się on kruchy, a fajka mniej chłonna.
Wyrób czekoladopodobny nie jest czekoladą, chociaż często tak określany :-)
Pozdrawiam serdeczenie! :)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”