złego palenia skutki

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 473
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

złego palenia skutki

Post autor: zebra »

Witam serdecznie, wiem że na forum był już poruszany problem komina ze spękanym nagarem i że w tym celu stosuje się tzw pipe mud. Posiadam dwie fajeczki jedna to filar a druga to Jean Clude obie posiadają wżery spowodowane niewłaściwym paleniem. Filar ogromne (odpadły kawałki spalonego drewna), Jean niewielkie, coś jakby wgniecenia w nagarze. Przyznam się, że nie opalałem fajeczek bo słyszałem kiedyś że prekarbonizowanych fajek nie trzeba opalać (było to moje początki z fajką przygody :oops: ), teraz wiem że to mit. Moje pytanie brzmi czy te fajki da się jeszcze uratować? Dla lepszego rozeznania problemu umieszczam zdjęcia:
[img]file://localhost/C:/Documents%20and%20Settings/Bartol/Pulpit/fajki/jean%20claude.jpg[/img]
[img]file://localhost/C:/Documents%20and%20Settings/Bartol/Pulpit/fajki/filar.jpg[/img]
Czy aby pipe mud się trzymał trzeba szlifować ubytki prawie do drewna, i jak z opalaniem fajki po zastosowaniu tej szpachli( jedno wystarczy?). Nakładać warstowo przy dużych ubytkach czy na raz? Jak warstwowo to czy każdą warstwę osobno opalać? Z góry dziękuję za rady.
zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 473
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Post autor: zebra »

a propo jak się wstawia zdjęcia bo jak widać się nie udało :oops:
Awatar użytkownika
Łukasz Omasta
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 662
Rejestracja: 02 grudnia 2005, 20:45 - pt

Post autor: Łukasz Omasta »

Zdjęcia muszą być w sieci najpierw. Wykorzystaj do tego imageshack albo coś podobnego :)
Sonata na trzy fajki
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: mjp »

Jeżeli to tylko wżery w nagarze, a nie nadpalone drewno, to zdejmij nagar do gołego drewna, opal poprawnie fajki i miłego palenia. :D
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 473
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Post autor: zebra »

Jak widać na załączonym obrazku nauka nie idzie w las no i udało mi się w końcu umieścić zdjęcia :D . Wielkie dzięki panie Łukaszu za pomoc. No ale do rzeczy.
To filar w ściance spore wżery szer. około od 1 do 2mm (chyba to spalone drewno) ciągnące się od połowy komina aż do jego dna (wżer umiejscowiony jest od strony cybucha).Widoczne dalsze pękniecia ścianek, które także można łatwo skruszyć. Pytanie szlifować czy zalepiać pipe mud?
Obrazek
Obrazek
A to Jean Claude wygląda to na lekkie wgniecenia w nagarze a mi się wydaje, że czeka ją to samo co filarówkę. Szlifować czy spróbować opalić jeszcze raz?
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: andnn »

IMHO zedrzeć do gołego i opalać od nowa, jeżeli oczywiście po zdjęciu nagaru wrzosiec w kominie będzie w miarę "zdrowy"
zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 473
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Post autor: zebra »

Jak radzicie tak zrobiłem. Wyczyściłem kominy w obu do gołego drewna. Nawet nie wygląda to tragicznie tak jak poprzednio sądziłem. Mam tylko mały problem z doczyszczeniem dna komina. Dremel odpada (próbowałem delikatnie dentystycznymi frezami, no a wałek z papierem ściernym nie dochodzi), oczywiście czyściłem ręcznie naklejając papier na zaokrąglony kołek, czyściłem i czyściłem a na samym dnie ciągle mała czarna plama. Mam pytanie macie jakieś sprawdzone sposoby na dobre wyczyszczenie dna? Z góry dziękuję za rady.
MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: MirekM »

Moim zdaniem czyszczenie do białego drewna , ma znamiona lekko maniakalnego . Ma działanie czysto psychologiczne . Rozumiem że widok fajki z nagarem może wzbudzić obrzydzenie , to fakt (o ile nie jest to nagar utworzony przez nas) . Wyczyszczenie przewodu dymowego , obowiązkowo ustnika , wewnątrz i na zewnątrz pastą to podstawa (również w fajkach nowych z Allegro , może z wyjątkiem pasty) . Natomiast szorowanie komina do "białego" może tylko fajce przynieść szkody . Oczywiście warto doczyścić do drewna ale nie dalej .
MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: MirekM »

I jeszcze jedno , nikt przy tym nie wyręczy nas od myślenia .
Awatar użytkownika
almik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 127
Rejestracja: 08 października 2004, 07:09 - pt
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: almik »

Spróbuj, jeżeli posiadasz, metalową garnkową szczoteczką. Ale o drucikach z mosiądzu, stalowe są za ostre. Tylko delikatnie! Mnie sie udało w ten sposób oczyścić dno, a potem tylko lekko papierem ściernym i było OK. Wcześniej próbowałem tylko papierem, paluchów nie czułem a efekt był mizerny.
Niech nam fajka pomyślności nigdy nie zagaśnie (BLF).
zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 473
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Post autor: zebra »

Dzięki za radę, (fajeczki już dawno odnowione) użyłem dremelka z końcówką z papierem ściernym, a potem papierek i ręczne szlifowanko.
P.S. Paluchów nie czułem :lol:.
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: złego palenia skutki

Post autor: andnn »

Podepnę się pod temat bo wielce odpowiedni - wiele już kominów fajkowych "odwęglałem", ale ilość węgla (bo trudno to nazwać nagarem) wydobytego z ostatnio uleczanej przeze mnie główki mnie zaskoczyła... Dodam tylko że po wyczyszczeniu główki do drewna wsypałem z ciekawości to co było w środku z powrotem - komin był pełny :? Poniżej zdjęcie (jakość kiepska, ale pstrykałem na szybko) obrazujące ilość wydobytego urobku, zaznaczam że kupka nie jest wcale płaska... Na szczęście i o dziwo okazało się ze komin pod spodem był w miarę zdrowy...
Obrazek
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: złego palenia skutki

Post autor: JSG »

andnn pisze: Poniżej zdjęcie (jakość kiepska, ale pstrykałem na szybko) obrazujące ilość wydobytego urobku, zaznaczam że kupka nie jest wcale płaska... Na szczęście i o dziwo okazało się ze komin pod spodem był w miarę zdrowy...
Zapewne był zdrowy dzięki tej ilości zwęglenia :D Czasem zastanawiam się jak ludzie mogą tak zapuścić fajkę, ale wystarczy że zerknę na fajki ojca, już wiem. W pewnych kręgach, np myśliwych, palenie fajki jest rodzajem metody kreowania wizerunku, oczywiście nie zawsze, w takich kręgach funkcjonuje zbiór porad, mniej lub bardziej słusznych, powielanych i przekazywanych, ale zwykle nie kompletnych i nie koniecznie słusznych, w dodatku przekazywanych w taki sposób że brzmią jak przykazania. No i efektem są tak doskonale opalone fajki :D Lepsze to napewno niż przepalenie na wylot.
Ja miałem do odczyszczenie jedeynie jedną taką fajkę, wcale nie skrobałem jej do żywego a jedynie frezem do optymalnej średnicy, co prawda nagar mocno aromatyczny ale po kilku tygodniach palenia VA fajka jest bardzo przyzwoita.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: złego palenia skutki

Post autor: andnn »

JSG pisze:[...]Ja miałem do odczyszczenie jedeynie jedną taką fajkę, wcale nie skrobałem jej do żywego a jedynie frezem do optymalnej średnicy, co prawda nagar mocno aromatyczny ale po kilku tygodniach palenia VA fajka jest bardzo przyzwoita.
Mnie przytrafiło się już kilka, może kilkanaście podobnych przypadków. Zawsze jednak wybieram "do żywego", zgodnie z zasadą że dobry wrzosiec to czysty wrzosiec. Co nie znaczy, iż uważam że pozostawienie nagaru w fajce jest niedopuszczalne - ot, kwestia gustu :pipeman:
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: złego palenia skutki

Post autor: tomasz_z »

Również popieram ten sam sposób czyszczenia. Jeśli tylko się uda - staram się doczyścić do czysta. A dno - faktycznie sprawia najwięcej problemów.

Ostatnio walczę z czyszczeniem wnętrza Barling z okresu Transition - i już trzy podejścia po 20-30 minut robiłem (tylko ręcznie czyszcząc) i jeszcze nie koniec. A kres pracy zwykle kładzie pęknięty odcisk na palcu.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”