Renowacja piankowej fajki

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

temp_pianka

Post autor: mjp » 26 lutego 2008, 18:21 - wt

Polecam Google i hasło sepiolit, a wkrótce się wyjaśni, że ten materiał ciemnieje pod wpływem wysokiej temperatury. Nie ma to jednakże nic wspólnego z przepalaniem się fajki... :twisted:
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Ciekawe fajki na Allegro

Post autor: jar » 26 lutego 2008, 18:39 - wt

- w znanych mi ze zbiorów muzealnych kilku główkach fajek z meerschaumu czyli jak sądzę pianki morskiej, datownaych na koniec XVIII czy pierwszą połowę XIX wieku najpewniej na skutek wieloletniego ich używania/palenia barwa jest zmieniona na ciemno-żółtawą, taką od barwy starej, przydymionej kości słoniowej przez barwę ochry do jaśniejszych czy ciemniejszych brązów. Niekiedy barwa jest rozłożona jednolicie, niekiedy góra komina jest wyraźnie ciemniejsza.

Główki niektórych z tych fajek są ukształtowane w formę głowy w turbanie - głowy Turka, stąd wnoszę, że ten motyw od dawna stosowany jest w wyrobie fajek z pianki.

Z miłymi pozdrowieniami

Jacek A.R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
pan Gajusz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 153
Rejestracja: 31 maja 2007, 11:58 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: pan Gajusz » 27 lutego 2008, 13:59 - śr

zganiony przez kolegę szybko porzuciłem możliwość miłej pogawędki z fajczarzami i odpaliłem googla.
cóż znalazłem:
wikipedia sepiolit: "Uwaga. W ostatnich latach zaliczony do szkodliwych, czynnych biologicznie minerałów oddziaływujących na żywe tkanki powodując, włóknienie płuc oraz choroby rakotwórcze."

i po co to google było używć :twisted:

wracam na forum
"Świat jest jedną wielką restauracją" Woody Allen
MrkSs
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 131
Rejestracja: 17 września 2007, 14:19 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: MrkSs » 27 lutego 2008, 14:36 - śr

o w morde azbest:/
jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: jony » 27 lutego 2008, 14:39 - śr

Opatrzność czuwała skoro nie wygrałem licytacji fajki piankowej, a i drugą licytację też odpuszczam :lol:
pozdrawiam - jony
Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: Sabri » 27 lutego 2008, 15:02 - śr

Ja mawiam, że i tak na coś trzeba umrzeć :D
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: Klaudiusz » 27 lutego 2008, 15:39 - śr

Przecież to samo z siebie się nie pyli. Może przy obróbce działa szkodliwie, ale czy przy paleniu... Poddaję w wątpliwość.
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: Jerry » 27 lutego 2008, 16:09 - śr

Ten zapis w wikipedii był znany forumowiczom od pewnego czasu. Ostatnio nabyłem dwie fajki piankowe i przyznam, że jak się trafi coś ciekawego to też w to wejdę, dlatego jakoś nie jest mi przykro, jeżeli część kolegów zrezygnuje :D
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
MrkSs
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 131
Rejestracja: 17 września 2007, 14:19 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: MrkSs » 27 lutego 2008, 16:20 - śr

Z reszta to wikipedia, wiec moga to byc bajki.
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: mjp » 27 lutego 2008, 20:55 - śr

Naprawdę sądzicie, że sepiolit (a właściwie pył sepiolitowy) jest bardziej szkodliwy niż to co wdychamy paląc nasze ulubione tytonie? Naprawdę?
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: Klaudiusz » 27 lutego 2008, 21:35 - śr

mjp pisze:Naprawdę sądzicie, że sepiolit (a właściwie pył sepiolitowy) jest bardziej szkodliwy niż to co wdychamy paląc nasze ulubione tytonie? Naprawdę?
Gdybyśmy wciągali tyle pyłu sepiolitowego ile wciągamy dymu tytoniowego, to pewnie szybciej byśmy poumierali.
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: mjp » 28 lutego 2008, 09:08 - czw

Klaudiusz pisze:
mjp pisze:Naprawdę sądzicie, że sepiolit (a właściwie pył sepiolitowy) jest bardziej szkodliwy niż to co wdychamy paląc nasze ulubione tytonie? Naprawdę?
Gdybyśmy wciągali tyle pyłu sepiolitowego ile wciągamy dymu tytoniowego, to pewnie szybciej byśmy poumierali.
A gdyby ciocia miała kółka, byłaby tramwajem... Przepraszam, ale nie mogłem sie powstrzymać. Jak dla mnie jasnym jest, że nie chodziło o inhalacje sepiolitem, tylko o jego szkodliwość jako materiału na fajki. Ciągnąc ten :offtopic: to nikotyna jest śmiertelnie trująca...
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: W.Pastuch » 28 lutego 2008, 10:23 - czw

Witam! Wydaje mi sie, ze informacja o szkodliwosci sepiolitu znaleziona na wikipedii nie jest na tyle sprawdzona zeby sie nia przejmowac. Gdyby faktycznie szkodliwosc pianki morskiej byla udowodniona i na tyle duza, ze trzeba by sie nia przejmowac to na pewno byloby to juz zauwazone na rynku fajczarskim. Amerykanie znani ze szczegolnego upodobania do wypatrywania szkodliwosci we wszystkim jakos nie przestali kupowac i palic pianek , wiec chyba nie ma powodow do strachu. A jezeli faktycznie to pyl sepiolitowy mialby byc tak szkodliwy to pracownicy kopaln pianki i wytworcy fajek chyba mieliby dosc duzy problem. Chcialbym jeszcze dodac, ze niestety obecnie wiekszosc fajek z pianki jest robionych z wlasnie ze sproszkowanej pianki przerabianej na mase. Prawdziwy "block meerschaum" jest uzywany tylko przez znanych artystow i powazane firmy, ktorych fajki maja ceny wielokrotnie wyzsze niz "zwykle" pianki. Wytworcy sie do tego nie przyznaja i spokojnie pisza na futeralach "genuine block meerchaum". Dzieje sie tak dopiero o kilkudziesieciu lat, wydaje mi sie, ze ma to zwiazek z zakazem eksportu niewykonczonego sepiolitu poza Turcje, miejscowi moga te fajki robic z czego i jak im sie podoba i nikt tego tak naprawde nie kontroluje (wystarczy spojrzec na wykonanie ustnikow we wspolczesnych fajkach, chyba nie ma gorszysch). Pozdrawiam:)
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
pan Gajusz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 153
Rejestracja: 31 maja 2007, 11:58 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: pan Gajusz » 28 lutego 2008, 11:16 - czw

Rozwinęła się poważna dyskusja widzę po moim tekście o piance i jej szkodliwości, a przecież ten niewinny cytat z Wikipedii miał Kolegów rozśmieszyć tylko.
Uważam, że samo oddychanie jest także śmiertelne, w końcu każdy kolejny oddech skraca nam życie i zbliża do niechybnego zgonu... także temat szkodliwości fajki z pianki wstawmy między bajki. :D to równie głupie jak szkodliwość wykładziny w biurze lub wpływ fal radiowych emitowanych przez komórkę na mózg.
"Świat jest jedną wielką restauracją" Woody Allen
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Renowacja piankowej fajki

Post autor: elvislike » 28 lutego 2008, 11:31 - czw

...na pytanie kolegi "czy to jest smiertelne?" znany i ceniony kardiolog (przynajmniej u nas:-)) odpowiedzial: panie, zycie jest smiertelne...
aby nie bylo off topic'u dodac chcialem, ze wzmianki na temat ewentualnej rakotworczosci sepiolitu sa. jednak musimy miec odniesienie do skali kontaktu z organizmem jak jest np. w przypadku azbestu. nalezy pamioetac jednak, ze sepiolit jest rowniez w filtrach, i jest on tam rozdrobniony. prawdopodobienstwo inchalacji jest w momencie gdy zaczynamy palic. potem caly uklad nabiera wilgoci i juz raczej trzyma sie kupy. jak jest naprawde z owa rakotworczoscia sepiolitu? szczerze mowiac nie znalazlem publikacji na ten temat a wiec konkretnych badan w tym kierunku (co oczywiscie nie oznacza, ze takowe nie moga istniec...). nie wiem. jednak taka ewentualnosc tez nalezy brac pod uwage. choc mysle, ze przy normalnym korzystaniu z fajek z pianki czy nawet owych filtrow (z ktorych i ja korzystam) to otaczajace nas zanieczyszczone srodowisko dostarcza wiecej atrakcji...
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”