Strona 10 z 10

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 16 marca 2012, 10:03 - pt
autor: Jedrek
Siedziałem w robocie i jak to często w poniedziałki, czas wlókł się niemiłosiernie wolno. Co rusz zerkałem na wskazówki zegara i miałem wrażenie, że utknęły w jakimś cholernym zegarkowym korku. System zwalniał, traciłem łącze z dyskami, w biurze duszno, problem gonił problem, z każdym kolejnym mailem rosła lista TO DO, żespoły projektowe ze swoim retroaktywnym nastawieniem do wszystkiego nie posuwały roboty do przodu. No marazm i beznadzieja. Bezwiednie przeglądałem google maps. O 15.00 nie wytrzymałem. Wstałem i wyszedłem z zamiarem potoczenia się do domu lokalnymi asfaltówkami, wolno pykając fajkę.
Już za Węgrowem zniosło mnie na zachód na Krakowiany, Boleścin, Skarszyn a tam zamiast w lewo do domu to w prawo, bo przecież tak blisko stąd do Taczowa Małego.
I tak sobie jadę przez Taczów i pykam fajeczkę opierając wygodnie rękę o podłokietnik (tak, były takie modele z podłokietnikami). We wsi ogólna przedwiosenna rozpierducha. Mijam dwa dobrze ubłocone parchy (w głowie zaśwotała mi myśl, że może to byc mój plan ratunkowy).
Asfaltówka juz za świetlicą i klubem czytelnika, gdzieś tak pod koniec wsi przechodzi w brukowaną. Wygląda bardzo zapraszająco (fotka na blogu) http://domaszczyn.blogspot.com/
Nic nie zapowiadało mających nadejśc emocji związanych ze stanem nawierzchni.
Koleiny tak na 2/3 koła (napewno większe niż prześwit) wypełnione średniogęstym błotem, po bokach ściany wąwozu najeżone polodowcowymi kamieniami mogącymi przy bliskim spotkaniu rozpłatać blachy wozu niczym miecz samurajski trzewia ofiary (grafoman!). Jadę na reduktorze pilnując by nie spaść z wierzchołka koleiny. Za wąwozem polna droga z błotem na 20cm min. Olewam koleiny, pełny gaz i do przodu (jak Grigori z 4PiP). Kilka razy zaczęło mi stawiać auto bokiem, raz uniosło prawe przednie na pół metra w górę. To ja kontra i gaz w podłogę. Błoto przelatuje ponad dachem a serce wali mi jak oszalałe. Nie mam odwrotu (jadę lekko z góry) i nie moge się zatrzymać. To już nie jazda tylko orka i drifting. Z wdzięcznością myślę o Maćku co mi aluminiową płytę pod silnik wyszykował.
Cały dojeżdżam do przejazdu kolejowego. Rzut oka w lewo/prawo/lewo i już toczę się do karczmy Miłocin. Wysiadam i wolno nabijajam zielonym larsenem wyslużoną albankę. Z podziwem oglądam ubłoconego forka. Co to jest za auto, jaka moc w nim drzemie i gdzie to tym nie zajedziesz!
To była najtrudniejsza przeprawa offroadowa w moim życiu. Gdybym wiedział w jakim stanie jest ta droga, absolutnie bym się nie zdecydował nią jechać. A taka to urocza latem ścieżka wśród wąwozów, idealna na przejażdżkę rowerkiem.

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 30 września 2012, 16:35 - ndz
autor: lkulos
u mnie powinno pytanie brzmieć " gdzie możecie palić fajkę".
U mnie są 2 możliwości:
1 wcale ;)
2 balkon

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 26 kwietnia 2015, 21:28 - ndz
autor: Tolo
Palę na balkonie ze względu na zasadę panującą w rodzinie, że w domu się nie pali.

Zaczynam przygodę z fajką teraz na wiosnę, niemniej jednak ciekawy jestem jak to będzie jeżeli trzeba będzie w zimie wychodzić z fajką na balkon. Chyba niezbyt przyjemnie. Pali ktoś w zimie na balkonie? Jak wam idzie? Podobno fajki nie lubią zmian temperatury, ale corn coby podobno wybaczają wiele...

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 07 września 2015, 12:29 - pn
autor: adrianfajka88
Jak czytam o tym paleniu na balkonie to mi włosy stają dęba ... ja na szczęście mieszkam sam i nie mam tych ograniczeń. Najbardziej lubię palić w małym pokoju w mieszkaniu, mam taki jeden ala gabinet, gdzie można się zamknąć, odpalić muzykę i delektować. Mam też sąsiada, który spaceruje sobie z pieskiem i z fajką, ja jeszcze tak w ruchu nie próbowałem, poza tym mało jest fajczarzy na chodnikach i nie wiem, chyba ludzie średnio by na takie coś reagowali ...

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 07 września 2015, 14:54 - pn
autor: Tolo
Na szczęście dobierałem na początku tytonie do fajki o dobrym room note i rodzinie nie przeszkadza zupełnie moje pykanie fajeczki w pokoju :)
Nie zaśmierdzi tak pokoju na pewno jak papierosy czy cygaro.

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 08 września 2015, 11:31 - wt
autor: adrianfajka88
No, ja pamiętam, że jako mały szczyl też sobie lubiłem poniuchać, jak dziadek jakaś wisienkę sobie zapalił w fajce. Zapachy zapadają w pamięć, mnie to się kojarzy z ogniskiem domowym i taką przyjemną atmosferą właśnie. Bo dym papierosowy to rozumiem w stu procentach, że może przeszkadzać niepalącemu.

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 08 września 2015, 12:52 - wt
autor: MAYA
Ja uwielbiam w piwnicy, kiedy palę w piecu. W ogródeczku i na tarasie. Na wyprawach do lasu, o tam bardzo, bardzo lubię :)

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 26 stycznia 2016, 10:56 - wt
autor: r_pankiewicz
Żeby zapalić fajkę musi być klimatyczne miejsce, bynajmniej dla mnie. Raczej nie zapaliłbym fajki na mieście, stojąc na przystanku, bo to nie o to w tym wszystkim chodzi. Najbardziej lubię zapalić dobrą fajkę na wsi czy też w jakimś klimatycznym miejscu np. na kładce przy jakimś jeziorze. Wtedy się mogę wyciszyć i skupić na wydychanym dymie.

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 08 marca 2016, 20:08 - wt
autor: piotraz
r_pankiewicz, to po części prawda ale okres zimowy temu nie sprzyja.

Ja z kolei byłem odwiecznym przeciwnikiem papierosów i innych tytoni. Latami karciłem moją żonę, która pali papierosy. Niestety sytuacja odwróciła się zeszłej jesieni, gdy też zacząłem popalać cygara. Tak właśnie - to cygara sprawiły że zacząłem palić fajkę - ale do tego dojdziemy.

Siadałem na balkonie z cygarem w ręce i kubkiem zaparzonej kawy w drugiej. Do tego słuchawki na uszach z jakimś jazzem lub bluesem.
Tak odkryłem sposób w jaki mogę się fantastycznie zrelaksować po ciężkim dniu w pracy. Każdy puff był dla mnie czymś wyjątkowym.

Niestety minusowa temperatura raczej nie sprzyja siedzeniu z cygarem na balkonie (cygaro pali się średnio 1,5h).
Wtedy znajomy podpowiedział mi, że powinienem spróbować fajki i powiem szczerze - zakochałem się.

Po pierwsze mogę nabić fajeczkę taką ilością tytoniu jaką aktualnie potrzebuję.
Po drugie są to zupełnie inne doznania smakowe i zapachowe, które nie przeszkadzają tak mojej drugiej połówce jak dym cygar.

Naleciałość po cygarach jednak pozostała.
Każdemu paleniu nadaje swego rodzaju rytuału. Przed paleniem przygotowuję sobie odpowiedni nastrój. Szykuję coś do popijania (kawę/piwo/wino itp.)
Staram się aby nic nie zakłócało przez tą chwilę mojego spokoju (telefon wyciszony/ żona z dziećmi zajęci czym innym).
Sprawia to, że relaksacja jest jeszcze bardziej głęboka.

Dla mnie tak naprawdę miejsce nie będzie miało tak dużego znaczenia jak nastrój, który sobie w tym czasie stworzysz.
Jeśli masz do dyspozycji tylko balkon lub piwnice to ok. Ale postaraj się aby przez tą krótką chwilę nic i nikt ci nie przeszkadzało.
Wyślij żonę z dziećmi na zakupy - wycisz telefon - załóż słuchawki na uszy. Daj sobie godzinkę relaksu po ciężkim dniu!
Według mnie to jest recepta na dobre palenie! :D

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 11 kwietnia 2016, 20:50 - pn
autor: Pasqud
piotraz pisze:r_pankiewicz, to po części prawda ale okres zimowy temu nie sprzyja.

Ja z kolei byłem odwiecznym przeciwnikiem papierosów i innych tytoni. Latami karciłem moją żonę, która pali papierosy. Niestety sytuacja odwróciła się zeszłej jesieni, gdy też zacząłem popalać cygara. Tak właśnie - to cygara sprawiły że zacząłem palić fajkę - ale do tego dojdziemy.

Siadałem na balkonie z cygarem w ręce i kubkiem zaparzonej kawy w drugiej. Do tego słuchawki na uszach z jakimś jazzem lub bluesem.
Tak odkryłem sposób w jaki mogę się fantastycznie zrelaksować po ciężkim dniu w pracy. Każdy puff był dla mnie czymś wyjątkowym.
(....)

Naleciałość po cygarach jednak pozostała.
Każdemu paleniu nadaje swego rodzaju rytuału. Przed paleniem przygotowuję sobie odpowiedni nastrój. Szykuję coś do popijania (kawę/piwo/wino itp.)
Staram się aby nic nie zakłócało przez tą chwilę mojego spokoju (telefon wyciszony/ żona z dziećmi zajęci czym innym).
Sprawia to, że relaksacja jest jeszcze bardziej głęboka.

Dla mnie tak naprawdę miejsce nie będzie miało tak dużego znaczenia jak nastrój, który sobie w tym czasie stworzysz.
Jeśli masz do dyspozycji tylko balkon lub piwnice to ok. Ale postaraj się aby przez tą krótką chwilę nic i nikt ci nie przeszkadzało.
Wyślij żonę z dziećmi na zakupy - wycisz telefon - załóż słuchawki na uszy. Daj sobie godzinkę relaksu po ciężkim dniu!
Według mnie to jest recepta na dobre palenie! :D
Panie!!! Jak ja Pana rozumiem :)

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 01 czerwca 2016, 10:38 - śr
autor: mts
Palę fajkę w domu. Raczej na ulicy bym nie palił, gdyż uważam palenie fajki za chwilę relaksu. Siadam wygodnie w fotelu i się relaksuję cmokając fajkę. Jestem zwolennikiem zapachowych fajek i kupuję do nich waniliowy aromat.

Re: Gdzie lubicie palić fajke ?

: 25 czerwca 2016, 09:34 - sob
autor: Duszeek
Ja w domu nie palę nigdy.
Za to rozsiąść się na fotelu w ogrodzie, wieczorkiem, zapalić, posłuchać śpiewu ptaków, pooglądać niebo, księżyc - sama przyjemność
Najbardziej smakuje mi jak pada deszcz i jest burza - oglądać deszcz, błyskawice - siedząc na tarasie zadaszonym popalać ...