Samuel Gawith Full Virginia Flake

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Sabri »

Paląc tytułowy tytoń w fajce gruszkowej w ogóle nie czułam jego mocy, myślałam sobie: jakim cudem w skali mocy synjeco SG FVF ma ósemkę? Moje zdanie zmieniło się parę dni temu, kiedy to zostałam posiadaczem fajki wrzośćcowej Filar nr 241. Postanowiłam opalić ją SG FVF. No to teraz wiem, skąd ta ósemka :D mocny, mooocny, oczywiście w sensie pozytywnym. Tylko nie wiem czemu w gruszce czułam lekki posmak orzechów włoskich paląc w niej ów tytoń, a teraz we wrzośćcu ta nuta smakowa gdzieś się ulotniła.
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Post autor: moksienciuk »

Smaczny i zacny to tytoń, nie da się ukryć. Mam pytanie, ile czasu go suszycie i jak bardzo rozdrabniacie?
Awatar użytkownika
almik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 127
Rejestracja: 08 października 2004, 07:09 - pt
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: almik »

To prawda, zacny to tytoń. Z rozdrabnianiem to różnie. Albo rwę go na kawałeczki i taki zapakowuję do fajeczki, albo rozrywam i rozcieram go w dłoniach. Przy takim potraktowaniu powstają różne frakcje. Najgrubsze daje na samo dno, a na sam wierzch daję najdrobniejszy (prawie pyłek). Próbowałem zwijać płatki ale jakoś nie szło mi palenie. Myślę, że to kwestia doświadczenia, umiejętności. Muszę jednak przyznać, że im grubsze kawałeczki tym "doznania" jakby bardziej intensywne. Co do suszenia, to około 10-20 minut moim zdaniem wystarczy. Pali się dobrze i co najważniejsze sucho.
Niech nam fajka pomyślności nigdy nie zagaśnie (BLF).
Skandal
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 418
Rejestracja: 09 września 2006, 14:19 - sob
Lokalizacja: Szczecin/Kopenhaga

Post autor: Skandal »

Sucho i chłodno, w bezfiltrówce, daje kopa(można powiedzieć że syci). Przekonałem się do czystej VA, choć przed nią paliłem już LA 8)
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Post autor: moksienciuk »

Dziś paliłem tytułowy tytoń bez filtra, ale jednak będę go stosował, bo już nie chodzi o smak, ale jakoś mniej wilgoci się zbiera z filtrem.
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

No to zbieraj wilgoć podczas palenia
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Post autor: moksienciuk »

No zobaczymy, chociaż wpychanie wyciora przez mini ustnik i wyciąganie wilgoci podczas palenia, jakoś mnie nie kręci i tak mam już dużo roboty z pilnowaniem żeby nie gasła.
Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Post autor: Pan Abażur »

Po przesyłce z Synjeco FVF oczekiwała sobie w słoiczku na odpowiednią chwilę, aż dziś przy pojawieniu się tematu wypełniła moją fajkę do VA (bo ostatnimi czasy glównie LA gości w moich cybuszkach).
W paleniu rozkoszna, słodka i z moich doznań nie za mocna - paliła mi się lekko, miękko. Dym puszysty o pełnym smaku. Silnie pobudzajaca kubeczki smakowe w wielu wymiarach. Z czytsych VA paliłem dotychczas jeszcze Virginię No.1 od MacBarrena. Va od SG ma wykwintniejszy bukiet i nie wybijają się tak pierwszoplanowo rodzynki, jak w VA No.1. Kiedy po ponad godzinie oczyściłem fajeczkę o paleniu to pozostałem z uczuciemi niedosytu, deficytu. Pierszy to mój kontakt z tą VA, ale z pewnością nie ostatni i nie incydentalny.
PZDR
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Post autor: moksienciuk »

Niedosyt po FVF? A to nowość, ja mam zupełnie odwrotnie ;)
Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Post autor: Pan Abażur »

Takie secyficzne poczucie żalu, iż to już, że fajka już pusta...Tak czy siak fajeczka odstawiona została by sobie odsapnąć, zaś ja, dla odmiany sięgnąłem po małe co nieco Toriny od Schurch'a. A pisząc niedosyt nie chodziło mi konkretne o moc tytoniu, bo jest od dość mocny, a o rozmiłowanie w samym procesie i obcowaniu z jego delikatnymi smakami.
PZDR
Polemarcha
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 25 maja 2007, 23:12 - pt
Lokalizacja: Stolica

Post autor: Polemarcha »

Opalam właśnie tym tytoniem swoją pierwszą wrzoścówkę - Mr. Bróg 81.
Cóż mogę powiedzieć - coś wspaniałego!!! Po wypaleniu pierwszej fajeczki - od razu chciałem wypalić drugą. Wspaniały smak, wspaniały bukiet - zadbam o to, żeby tego tytoniu mi nigdy nie zabrakło.
Jacek84

Samuel Gawith - Full Virginia Flake - Blech :/

Post autor: Jacek84 »

Ogolnie pale fajeczke od niedawna. Do tej pory paliłem aromaty, ktore naprawde mi smakowały. Czytalem swietne recenzje na temat tytoniu Samuela , a ze chcialem opalic nowa fajke czysta Virginia wybralem wlasnie ten tyton. Niestety pierwsze wrazenia sa tragiczne. W ogole ten tyton dla mnie nie ma smaku...we łbie sie kreci :| i masakrytcznie mdli. Zamowilem jeszcze dwa inne tytonie (czysta VA) Rattray's- Old Gowrie oraz Hal O'the Wynd lecz boje sie ze kasa wyrzucona w błoto jesli beda smakowac tak samo lub podobnie do Samuela :/ Jakby mi nie posmakowały (dowiem sie za kilka dni bo tyle idzie paczuszka) z checią wymienie sie na cos innego :) Pozatym jakie byly WASZE pierwsze wrazenia palec ten tyton ?
Dziku

Post autor: Dziku »

Posty z komentarzami usuwam, ale ku pamięci umieszczę je poniżej jako cytaty:
Klaudiusz pisze:tutaj i tutaj

Ktoś już kiedyś zwrócił Ci uwagę, że szukanie nie boli.
elvislike pisze:chcesz poczytac?
pozdrawiam:-)
p.s. o.. klaudiusz byl pierwszy:-)
Jerry pisze:Kolego kłania się brzytwa Ockhama - bytów nie mnożyć

Szkoda, że założyłeś nowy topic zamiast dopisać swoją krytyczną opinię do której oczywiście masz prawo w wątku poswięconym temu tytoniowi.

Proponuję żeby moderator przeniósł tego posta do właściwego wątku o SG Virginia Flake, a mój post po tej operacji usunął
Koledzy napisali już wszystko.
Jednakowoż cały czas dziwi mnie, że ktoś pomyślał iż na Forum brak tematu poświęconego w sumie dość popularnemu tytoniowi.
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike »

jak temat odswiezony to korzystam. fvf przybyl do mnie z ostatnia przesylka od daniela. nie powiem, sporo sobie po nim obiecywalem. i nadeszla chwila proby (pytanie tylko czy dla mnie czy dla tytoniu:-)) po otwarciu paczuszki ta va pachnie przeslicznie, nabilem fajeczke i odpalilem. niestety pierwsze spostrzezenie jest takie, ze jest to zbyt mocny dla mnie tyton, wrecz szczypie mnie w jezyk i otumania lekko. jako ze jestem twardy palilem dalej. co do pozytywnych odczuc to tyton ten b. przypomina mi best brown 6" flake czy kendal plug. tylko ta moc... najwyrazniej tytonie typu fvf czy bi twist niestety nie sa dla mnie:-/ mientka ze mnie ninja...
chwala panu (samuelowi), ze sa inne cudownego smaku virginie, ktore troszke mniej "daja w glowe"
pozdrawiam:-)
p.s. czy napisalem, ze na wszelki wypadek sprawdze jeszcze kilka razy?
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

Jacek84: początki bywają trudne.
elvislike: pal w fajce o szerokim i płytkim.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”