Kryształki "Only-One"

Tu możemy porozmawiać o wszystkim co fajki dotyczy a fajką nie jest

Moderator: Moderatorzy

jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Kryształki "Only-One"

Post autor: jony » 08 stycznia 2008, 10:32 - wt

Czy ktoś z Kolegów używał już takie kryształki ? Mam je po raz pierwszy i niczym one nie przypominają mi używanych wcześniej ( te mają taki szaro-bury kolor ).
pozdrawiam - jony
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Kryształki "Only-One"

Post autor: elvislike » 08 stycznia 2008, 10:50 - wt

pod owa nazwa handlowa nie korzystalem. jesli zdarzalo mi sie (glownie przy oom paul'u) to byly to denicool'e. generalnie krysztalki maja spelniac role sorbentu, maja adsorbowac rozne swinstwa z dymu i kondensatu. ten ostatni jest rowniez absorbowany. w efekcie to czym sie delektujesz jest zubozone o rozne trucizny... jak i niestety o aromat tytoniu. taki filtr tylko znajdujacy sie w innym miejscu ukladu. jesli masz watpliwosci co do skutecznosci tych krysztalkow to mozesz je aktywowac np. w piekarniku w temperaturze 120 stopni na jakie pol godzinki, godzinke. wysyp na jakis talerzyk, miske (miej na uwadze temp. w piekarniku) a potem poczekaj jak ostygnie i od razu do szczelnego pudeleczka.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Klepitko
Początkujący
Początkujący
Posty: 32
Rejestracja: 26 listopada 2004, 00:39 - pt

Re: Kryształki "Only-One"

Post autor: Klepitko » 10 kwietnia 2008, 22:31 - czw

Z ciekawości zapytam co taka aktywacja powoduje i czy jest konieczna?
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Kryształki "Only-One"

Post autor: elvislike » 10 kwietnia 2008, 22:48 - czw

jesli to nie sa krysztalki po dziadku, co zakupil je 2 dni przed II wojna swiatowa to raczej nie musisz aktywowac:-)
a tak na serio. wszelkie sorbenty maja to do siebie, ze lubia sorbowac na swej powierzchni(bo maja takie malusie centra aktywne - pewna konfiguracja atomow w czasteczce gdzie rozmieszczenie ladunku nie jest rownomierne). i tak sobie siedzac w pudelku to z nudow potrafia i pare wodna z powietrza wylapac... zreszta stosuje sie zel krzemionkowy do tego (takie male saszetki umieszczane w pojemnikach gdzie mala wilgotnosc jest wymagana, z wymownym napisem "nie jesc!"). wracajac do tematu: im dluzej taki sorbent ma stycznosc z powietrzem tym robi sie mniej aktywny - zajete zostaja jego centra aktywne. jesli go podgrzejesz to w panice wypusci co nalapal jednak po ostygnieciu szelma bedzie dalej niepoprawnie pozbawial powietrze roznych ciekawych molekul. oczywiscie moze sie zdarzyc, ze zasorbuje cos "na amen" co zdarza sie miedzy innymi w trakcie kontaktu z dymem, kondensatem i w wyzszej temperaturze. wtedy niezbyt chetnie oddaje... wyrzuc. nie baw sie w odzysk.
jesli twoje krysztalki moga byc zlezale to nie zaszkodzi wstawic je na troszke do piekarnika. jesli zakupiles swieze to nie przejmowal bym sie:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

Re: Kryształki "Only-One"

Post autor: Irek » 10 kwietnia 2008, 22:58 - czw

Moim zdaniem: po cholerę sobie jeszcze życie komplikować. Co można adsorbować z dobrego tytoniu? Smak?
Przerost formy nad treścią. Wynalazek w rodzaju podwójnych filtrów do fajek. To tak odnośnie wszelkich rzeczy - oprócz tytoniu - w fajce. Moim zdaniem.
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Kryształki "Only-One"

Post autor: elvislike » 10 kwietnia 2008, 23:07 - czw

masz racje irku. tylko ze np. posiadam bardzo sympaycznegu oom paula ktory lubi lapac wilgoc (miedzy innymi ze wzgledu na swa budowe)... w tym momencie krysztalki bardzo sie przydaja. oczywiscie jak do wszystkiego: z rozsadkiem:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Dziku

Re: Kryształki "Only-One"

Post autor: Dziku » 10 kwietnia 2008, 23:13 - czw

Jak nawiert za wysoko kryształki też dają radę. Nie zawsze uda się i nie każdemu się chce stosować pipe mud. Przy paleniu w chłodny ranek na rybkach też czasem wrzucę ze dwa kryształki, choć przyznam, że na codzień się bez nich obywam.
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

Re: Kryształki "Only-One"

Post autor: Irek » 10 kwietnia 2008, 23:35 - czw

Nie przekonacie mnie. Nie będę dźwigał dodatkowych kamieni. Wolę fajkę nie dopalić (jak już nie podniosę dna) niż się bawić w układanie podsypki. Co do podnoszenia dna to jak na razie układa nam się bardzo "współpraca" z kolegami z forum cygarowego, więc przyznaję, że jeśli coś nie tak z nawiertami w moich fajkach to tylko wynik mojego lenistwa. Te kryształki to fanaberia, chociaż zdarzyło mi się je raz czy dwa do fajki zapakować.
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Re: Kryształki "Only-One"

Post autor: Pan Abażur » 11 kwietnia 2008, 16:33 - pt

Kryształków jeszcze nie testowałem. Miałem przy jednym porządnie wygiętym bencie zakusy na ten wynalazek, ale uważniejsze palenie zniwelowało problem.
Jak dotychczas radze sobie bez, ale palę głównie w domu i w spokoju, bez mglistych poranków itp...

PZDR
Klepitko
Początkujący
Początkujący
Posty: 32
Rejestracja: 26 listopada 2004, 00:39 - pt

Re: Kryształki "Only-One"

Post autor: Klepitko » 12 kwietnia 2008, 07:49 - sob

Mam kilka kryształków Irek jak je upieke :D to potestujemy Mam jedną fajkę z zbyt wysokim nawiertem zawsze niedopalałem kryształki kupiłem właśnie do niej ale jeszcze nie chciało mi się ich zapakować więc nadejszła wiekopomna chwiła i zobaczymy
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcesoria”