czym odpalacie swoje fajki

Tu możemy porozmawiać o wszystkim co fajki dotyczy a fajką nie jest

Moderator: Moderatorzy

karols146
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 22 listopada 2007, 07:15 - czw

czym odpalacie swoje fajki

Post autor: karols146 »

tak jak w temacie
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike »

wrzuc do wyszukiwarki slowo "opalanie"
recze, ze znajdziesz tam odpowiedz na nurtujace cie pytanie.
pozdrawiam.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Jeżeli już skorzystasz z rady elvislike'a (elvis - oj ty niedobry brutalu) to poproś kogoś z rządzących o przeniesienie tego tematu. Może do "Jak palić" lub "Pytania początkujących fajczarzy".
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Klaudiusz »

Kolega karols146 miał chyba na myśli jakiego rodzaju sprzętu używamy do zapalania tytoniu w fajce, więc nie mam pewności czy Elvis skierował Go do właściwego działu ;)

Edit: ukierunkowuję kolegę karols146 i informuję, że szukanie nie boli
Link 1
Link 2
Link 3
Link 4
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike »

faktycznie, jasiu niedoczytal:-) przepraszam:-)
inna sprawa, ze temat odpalania rowniez byl poruszany.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Klaudiusz masz rację.

Niedoczytałem tytułu i .... plama (po trzech nockach z rzędu jestem nieco nietomny).

Niemniej jednak Karolu nie chodź na skróty, poprzeglądaj, poczytaj ...
Chodząc na skróty, zazwyczaj traci się piękne widoki (czyt. informacje, porady).
Awatar użytkownika
almik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 127
Rejestracja: 08 października 2004, 07:09 - pt
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: almik »

A ja odpowiem. Początkowo odpalałem zapałkami. Potem ktoś kio poradził żeby kupić zapalniczkę, ale jak to na "głębokiej prowincji fajkowych nie było i zakupiłem zwykłą. Nie za bardzo mi to szło i dokupiłem taką palnikową. I to był błąd bo kilka fajeczek troszkę, na górze kominka przypaliłem. Oczywiście dało się to naprawić (papier ścierny), ale zapalniczka wylądowała w szufladzie. Wróciłem do zapałek. Zanim jednak odpalę fajkę pozwalam się wypalić "główce" zapałki - trzymając ją pionowo. Chodzi o to aby pozbyć się smaku "siarki". Teraz jednak otrzymałem w prezencie od żony typową fajkową zapalniczkę, z boczny wylotem pło0minie, i nią obsługuję fajeczkę. Sprawdza się doskonale :D
Pozdrawiam
Almik
Niech nam fajka pomyślności nigdy nie zagaśnie (BLF).
Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Post autor: Pan Abażur »

Jak dotychczas jestem fajczarzem zapałczanym, ale jakoś tak w zasadzie jeszcze na zasadzie podchodów spozieram coraz częściej na zapalniczki.

PZDR
Don_ChiChot
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 235
Rejestracja: 23 grudnia 2005, 21:11 - pt
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Don_ChiChot »

Teraz jednak otrzymałem w prezencie od żony typową fajkową zapalniczkę, z boczny wylotem pło0minie, i nią obsługuję fajeczkę. Sprawdza się doskonale Very Happy
ja takze jestem szczesliwym posiadaczem 2ch sztuk zapalniczek z bocznym plomieniem - bardzo dobra sprawa. Co do zapalek to na poczatku tylko nimi odpalalem (pamietam, ze srednio na fajke w poczatkowej fazie mojej przygody z fajka srednio szlo mi pudelko na fajke :) ) jednak czlek wygodnym sie staje a zapalniczka i ubijak ma wbudowany :lol:
Bum tralalala wciagam gleboko ....
Świstak
Pykacz
Pykacz
Posty: 86
Rejestracja: 19 października 2007, 16:25 - pt
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Świstak »

No i nie ma problemów z utylizacją resztek. Użerałem się z tym bardzo w okresie zapałczanym, gdy wybierałem się w plener. Gdzie te zapałki wywalić? No i nosiło się w kieszeni, aż do czasu, gdy moja lepsza połowa sprezentowała mi taniutką, plastikową zapalniczkę Sidekick. To było ponad rok temu, a zapalałka służy mi po dziś dzień. Wygodna, tania i wydajna. Poza tym zapalniczką dużo łatwiej skierować ogień tam, gdzie chcemy, co jest istotne, gdy chce się mieć ładny, równiutki żar.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcesoria”