milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pierdó

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
milczacy
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 09:53 - pt
Kontakt:

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: milczacy »

Witam Panowie!

Przedstawiam ostatnio wystrugany kołeczek, będący niejako wersją testową do pewnego mojego planowanego projektu.
Uczyłem się na nim specyfiki wykonania i właściwości materiałów, no i zrobiłem coś, co jakby nie patrzeć - w wydaniu fajkowego kołeczka zrobione zostało chyba po raz pierwszy ! :) Mimo usilnych moich starań, nie znalazłem w sieci żadnego fajkowego kołeczka wykonanego podobną techniką.......
Toteż miał pełne prawo wyjść nieco koślawo i niesymetrycznie ;)
Ale i tak mi się podoba! Wyląduje w moim "kołeczkowym" kubku (mocno przetrzebionym ostatnimi czasy), bo pomału sprawdzać zaczynało się powiedzenie że "szewc boso chodzi" ;) Zostały mi już tylko dwa kołeczki bo całą resztę rozdałem i sam już nie miałem czym w kominie gmerać :)

Kołeczek ma wymiary 14mm "fi" i 95 mm długości. Wykonany z czarnego dębu (prawdziwa morta!), buku i tzw "drzewa krwistego". Na koniec, wykołeczkowany techniką "drewno o drewno" i przetarty olejem lnianym dla uwydatnienia kolorów.
Niby nic.....kawałek drewna, ale wykonanie zajęło mi...... blisko tydzień czasu :)
Ale to głównie dlatego, że struganie zeszło na drugi plan na rzecz rodzicielskich obowiązków..... przy miesięcznej córeczce, nieraz po 15 minutach pracy trzeba zwijać cały majdan i lecieć ululać, utulić, albo najnormalniej w świecie pupe podetrzeć i pieluchę zmienić ;) Ot normalka! To gdzie tu znaleźć czas na struganie !?! ;)
Jednakże, nawet w "normalnym" trybie - myślę, ( przez wzgląd na to, że zrobienie takiego kołka to cała masa bardzo dokładnej roboty, precyzyjnego cięcia, klejenia) że to przy moim prymitywnym warsztacie robota na jakieś minimum dwa - trzy dni pracy (schnięcie kleju).
Z tego też względu, nie ma mowy o wprowadzeniu tych kołków do mojej "oferty wymiennej" ;) To będą gadżety przeznaczone wyłącznie na użytek własny i ewentualne prezenty dla fajkowych Kolegów ;)
W odpowiedzi na ostatnie kilka zapytań - obiecuję, że w najbliższym czasie postaram się za to wykonać kilka kołków z mojego "standardowego asortymentu", z myślą o zaoferowaniu w ramach machniom - jeśli Ktoś z Was potrzebuje kołka, podobają mu się moje, a do tego dysponuje nadwyżkową szczyptą jakiegoś dobrego tytoniu i chciałby się wymienić - to zapraszam, niech zagląda w mój temat i może znajdzie coś dla Siebie...
A oto fotki:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zapraszam do komentowania i zgłaszania uwag.
Pozdrawiam, Andrzej
Awatar użytkownika
Dunadan
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 101
Rejestracja: 20 lipca 2011, 22:38 - śr

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: Dunadan »

O_o To serio jest z drewna, a nie namalowane? Durne pytanie, wiem, ale mimo to pytam, bo mi chyba wzrok do reszty siada.
Jeden uśmiech kobiety jest największym zwycięstwem mężczyzny.
Jedna jej łza staje się jego najgorszą porażką.
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: tomasz_z »

Przepraszam, ale więcej nie mogę:

SZACUN!!!

Za pomysł i za wykonanie...!!!! Masz dar w rękach!!!

Absolutnie super; Gratuluję!!!
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
tatar.tatar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 224
Rejestracja: 17 listopada 2008, 14:17 - pn

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: tatar.tatar »

Ale jak :shock: ?

Iś bin unter wrażeniem ... :shock:
Awatar użytkownika
milczacy
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 09:53 - pt
Kontakt:

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: milczacy »

tatar.tatar pisze:Ale jak :shock: ?

Iś bin unter wrażeniem ... :shock:
Na Pw posłałem ci fotkę, która wyjaśnia "jak" ... opis jest zbędny ;)

Dziękuję za miłe opinie!
Zwłaszcza słowa pochwały od Pana Tomasza są dla mnie cenne - bo przecież z racji osiągnięć fajkowych i własnych przepięknych wytworów, jest dla mnie niejako fajkarskim autorytetem!
Tym bardziej cieszy mnie miłe słowo od takiego Fachowca :)

Pozdrawiam, Andrzej
Awatar użytkownika
wiadrowod
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 104
Rejestracja: 13 stycznia 2012, 11:02 - pt

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: wiadrowod »

bardzo ładne :D gratuluje talentu
Awatar użytkownika
milczacy
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 09:53 - pt
Kontakt:

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: milczacy »

Cześć! :)
Na szybko zrobione fotki ostatniego strugańca. Jeszcze ciepły, skończony dzisiaj.....powoli zaczynam odrabiać się z tym co naobiecywałem różnym Kolegom....
Taki oto kołek. Dwa rodzaje morty i akacja + wstawka z brzozy i drzewa krwistego. W środku ukryty przepychacz z nierdzewki.
Długość całkowita 95mm, fi - 15mm.

Pozdrawiam i jak zwykle, poddaję się z pokorą Waszej ocenie!
Andrzej
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: maciej_faja »

Świetne kołeczki, jeśli pozwolisz jedna uwaga - krawędzie stopki pozostawiaj ostre,, takie rozwiązanie sprawdza się lepiej. Kołeczek podczas używania traci ostre krawędzie i wówczas szlifuje się stopkę by krawędzie znowu były ostre.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
milczacy
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 09:53 - pt
Kontakt:

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: milczacy »

Cześć Macieju !
Dziękuje za miłe słowa i cenne uwagi :) Ale muszę się usprawiedliwić ;)
Krawędzie "fazuje" naprawdę minimalnie, tyle tylko, by zminimalizować ryzyko "odszczypywania" się drewna na rancie, zwłaszcza gdy układ słoi na kołeczku wychodzi mi w poprzek osi podłużnej kołka. A czasem rozmyślnie "orientuję" usłojenie wedle własnego pomysłu i zachodzi konieczność zabezpieczenia stosunkowo delikatnych rantów kołka.

Morta ma tendencję do łupania i pękania wzdłuż włókien - w tym kierunku działania sił jest słabym materiałem. Natomiast w poprzek włókien jest twarda jak kamień. Jeszcze gorsza w tym względzie jest akacja - w takim ułożeniu słojów jak na tymże właśnie - prezentowanym kołku, przy pozostawieniu całkiem ostrych rantów - po prostu by się odłupała krawędź płaskiej stopki. A uparłem się na akację i już ! :)

Ja sam, jak i kilku kolegów którzy już moje kołki mają i stosują, nie stwierdziło żeby to minimalne sfazowanie w czymkolwiek przeszkadzało. Kołki spełniają swoje zadanie i nikt nigdy nie zgłaszał reklamacji ;)
Ale dziękuję za uwagę i postaram się ją uwzględnić w następnych pracach.

Maćku, żeby nie było, że o Tobie zapomniałem..... co to to nie!, tylko odkopuję się dopiero z zaległości i opornie dość to idzie. Przy okazji dziękuję za maila z ciekawą zawartością. Ciesze się że o mnie pamiętasz i załatwiłeś mi prenumeratę ;)
Pozdrawiam, Andrzej
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: maciej_faja »

Spokojnie, cierpliwość ćwiczyć trzeba :)
A co do prenumeraty - przecież ja toto składam

Pzdr
Maciej
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
milczacy
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 09:53 - pt
Kontakt:

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: milczacy »

Witam Panowie.
Nowe kołki (choć część pomysłów jest wtórna). Efekt piątkowego i sobotniego dłubania. Robota jak zwykle - całkowicie ręczna.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wszystkie mają już właściciela. Jednak Wasze opinie, komentarze oraz ewentualna krytyka jak zwykle będą mi niezmiernie miłe.
Pozdrawiam, Andrzej
Carlos Cruz
Początkujący
Początkujący
Posty: 39
Rejestracja: 14 lipca 2011, 01:11 - czw
Lokalizacja: Warszawa, Ochota

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: Carlos Cruz »

milczacy pisze:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wszystkie mają już właściciela. Jednak Wasze opinie, komentarze oraz ewentualna krytyka jak zwykle będą mi niezmiernie miłe.
Pozdrawiam, Andrzej
Ten kołeczek na stałe siedzi w moim dziennym pudełku tytoniowym, dwa pozostałe odpoczywają w domu na półce. Razem były elementem pewnej transakcji. Chociaż posiadanie kolejnego akcesorium do palenia wydawało mi się nie potrzebne, skusił mnie ładny wygląd przedmiotów, które robi Andrzej. Zamiast przeprowadzać transakcję przy użyciu biletów nbp, uznałem że warto walczyć ze wszechświatowym kryzysem i dokonać klasycznego barteru: totyń za kołeczki. Przelicznik okazał się korzystny, mam nadzieję że dla obu stron, a sama transakcja przyjemnością.
Skoro miałem do czynienia z ręcznie robionym przedmiotem, postanowiłem być bezczelny i zażądałem przedmiotu robionego na wymiar. Po pierwsze znając skłonność przedmiotów w moim posiadaniu do zmiany posiadacza uznałem że najlepiej będzie żeby kołeczek mieścił się w codziennym pojemniku na tytek. Stąd te 95 mm, na skos w puszce mieści się idealnie i istnieje szansa że nie zgubie go od razu. Ukryty przepychacz, zawsze może się przydać do zrobienia szybkiej tracheotomii albo banalnego czyszczenia fajki. Jak na razie z drugiego zadania się wywiązuje, czekam niecierpliwie na szanse pokazania światu moich talentów chirurgicznych.
Dodatkowym zabezpieczeniem przed skłonnościami przedmiotów w mojej okolicy była ich potrójna liczba/ nie wysnuwałbym tu raczej żadnych teorii dotyczących numerologii, trójpostaciowości etc./ po prostu tak wyszło.
Powoli z człowiek o brudnym palcu, staję się użytkownikiem kołeczka i możliwe że zostanie tak na dłużej. Chociaż takie pokazy zdolności manualnej jakie, niektórzy prezentowali na spotkaniu /bez nazwisk/ trzymanie fajki, zapalniczki i kołeczka w jednej ręce i sekwencyjne użycie każdego z przedmiotów bez rozrzucania po pomieszczeniu pozostałych jest imponujące ale raczej poza zasięgiem moich umiejętności.
Kołeczki niektórzy na spotkaniu widzieli i chyba nawet się podobały, ale nie na tyle bym wrócił biedniejszy o nie/ niestety Andrzeju powinieneś chyba dopracować detale, albo marketing tak żeby publiczne wyjęcie takiego przedmiotu powodowało reakcje podobne do darmowego gadżetu rzuconego w tłum przy otwarciu supermarketu( bezpardonowa walka z użyciem, zębów, łokci, palców w oko etc.) Mam też drugą teorię na ten temat, że fajczarze są zbyt dobrze wychowani, ale nie mam żadnych twardych dowodów na poparcie tej tezy. Możliwe że prawda jest taka, że przeciętny fajczarz nie patrzy dalej niż koniec własnej fajki/ do czasu gdy jest nabita. Potem nerwowo rozgląda się za tytoniem, najchętniej dostarczonym przez osoby trzecie ;-]
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: andnn »

milczacy pisze:Witam Panowie.
Nowe kołki
[...]
Jednak Wasze opinie, komentarze oraz ewentualna krytyka jak zwykle będą mi niezmiernie miłe.
Pozdrawiam, Andrzej
Te ubijacze - przyznać to trzeba - wyglądają świetnie. Szczególnie pozytywne wrażenie zrobił na mnie ten z metalową końcówka i przepychaczem. I pomimo, że w czeluściach moich fajkowych mebelków i pudełek mam już pewnie kilkadziesiąt różnych ubijaczy, ten chętnie widziałbym jako kolejny w kolekcji :) Może kiedyś będzie okazja pomacać i ew. dokonać wymiany, czy to za banknoty NBP czy metodą handlu wymiennego :)
Pozdr.
Awatar użytkownika
mareek
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 100
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:02 - czw

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: mareek »

Jeżeli będą jeszcze jakieś kołeczki na wydaniu to będę wdzięczny za kontakt i pamięć o mnie ;>
Awatar użytkownika
milczacy
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 09:53 - pt
Kontakt:

Re: milczek - "dzieła" zebrane, czyli moje fajki, kołki i pi

Post autor: milczacy »

Witam po dość długiej przerwie!

Przedstawić chciałbym efekty pracy ostatniego tygodnia w postaci wykonanych przeze mnie kołeczków.
Jestem człowiekiem dysponującym bardzo małą ilością wolnego czasu (praca/dom/małe dziecko itd), zatem zamiast kombinować z czasochłonnymi wklejkami i intarsjami – postanowiłem tym razem postawić na prostotę i funkcjonalność. Boć przecie kołek nie do podziwiania jest a do grzebania w kominie ;) Choć nie ukrywam, że estetyka wykonania i ogólny wygląd końcowy są dla mnie niezwykle istotne a każdy kołeczek staram się wykonywać jak najlepiej potrafię, każdy jest ręcznie szlifowany końcowo papierem 800-1000, natarty olejem lnianym. Nie wykańczam dębiny carnaubą, bo uważam wykończenie na "psie jaja" za nieładne i nie przystające do tego drewna ;)

Wykonałem w sumie 11 kołków. Wymiary oscylują od 9,5-11 cm (uzupełnię podpisy jak pomierzę), średnice końcówek około 15mm. Około – bo oczywiście znów jest to robota wyłącznie ręczna, bez żadnych elektronarzędzi.
W tej serii przetestować chciałem nowe wykończenie (wstawki z minerałów)...... Waszej ocenie pozostawiam, czy się to podoba czy nie.

Fotki i krótki opis za koleją:

I - 3 pierwsze kołki będące połączeniem mojej "pseudomorty" i akacji. Wstawki z lipy i drzewa krwistego oraz z czarnej morty. Wszystko sklejone i usztywnione na "kręgosłupie" z nierdzewnego drutu. Podobne do siebie, choć każdy inny. Oczywiście strugane w 100% ręcznie.

Obrazek
Obrazek Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek

II – 2 kołki z "pseudomorty" i buku. Bukowa wklejka w środku kołka owinięta jest omotką z nici nylonowych i polakierowana lakierem akrylowym. Wstawki z lipy i drzewa krwistego. Wszystko sklejone i usztywnione na "kręgosłupie" z nierdzewnego drutu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

III – 2 kołki z "pseudomorty" i jeden czarnodębowy, podrasowany kołeczek od Worobca.. Wstawki z lipy i drzewa krwistego oraz.....prawdziwego pasiastego malachitu ;)
Czekam na opinie, jak się taka nowość podoba.....

Obrazek
ObrazekObrazekObrazek

IV – kołeczek z "pseudomorty". Wstawki z lipy i drzewa krwistego oraz..... prawdziwego onyxu ;)
W sam raz dla wielbicieli Onyxa ;)

Obrazek

V – 2 kołeczki z "pseudomorty". Wstawki z lipy i drzewa krwistego, czarnej morty i akacji.
Po odkręceniu stopki kołka, bądź rozłączeniu skuwek - odnajdziemy ukryty wewnątrz przepychacz.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jeszcze tylko zbliżenie na nowość w moim repertuarze – malachitowe wstawki :

Obrazek

I fotka finałowa ;) Czyli 11 kołków w komplecie:

Obrazek

Przepraszam za tragiczne i ciemne fotki. Mam zwykły cyfrowy kompakcik którego zresztą jeszcze nie opanowałem w pełni, a fotki robiłem po południu przy dość kiepskim oświetleniu. Ale chyba widać co i jak. W razie potrzeby doślę dodatkowe fotki jak Ktoś będzie zainteresowany.

Wszystkie kołki powstały z myślą przenaczenia na transakcje barterowe. W grę wchodzi wymiana za tytonie w typie Va, Va+Pq, La wedle indywidualnych ustaleń na PW. Z tym, że o pojawieniu się możliwości dokonania machniom poinformuję w odpowiednim czasie. Na tą chwilę pierwszeństwo mają Koledzy którym wcześniej obiecałem wykonanie kołeczka. Jak pozbieram to co zostanie – sformułuję konkretną informację i ofertę i zamieszczę w wątku.
Robię sobie wakacyjną przerwę w struganiu. Kolejna "porcja" kołków dopiero ewentualnie jesienią. Więc jak zamieszczę informację z ofertą, to Panowie – puszczam co mam i zamykam kram ;) Kto pierwszy ten lepszy.

Liczę i czekam przede wszystkim na Wasze komentarze! Interesuje mnie zwłaszcza Wasza opinia o zastosowaniu w kołeczku wklejki z malachitu i onyxu..... Oczywiście wszystkie opinie mile widziane – te krytyczne też.
Pozdrawiam, Andrzej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”