Strona 1 z 1

Ulubiony kształt/model fajki

: 05 sierpnia 2006, 23:41 - sob
autor: Grzegorz XVI
Nie zauważyłem takiego tematu więc postanowiłem stworzyć nowy...

No i jak w temacie: jaki jest Wasz ulubiony kształt/model fajki?

Osobiście preferuję Benty i Bilardy. Łatwo się w nich pali i można kontrolować żar. Poza tym wygodnie leżą w dłoni no i ładnie wyglądają.

(jeżeli taki temat już był to proszę o doklejenie albo skasowanie :) )

: 06 sierpnia 2006, 11:39 - ndz
autor: Pięknoręki
W luźnej kolejności wyglądałoby to następująco:

Dublin, bent Dublin - kształt najpiękniejszy, prosty, poręczny. Pykam La.

Billiard, bent Billiard (także odmiany- Canadian, Lovat) - z zamiłowania do prostoty

Churchwarden - niejako reminiscencja "władcy pierścieni", ale przede wszystkim za czucie tej fajki w rękach przy nostalgicznych wieczorach przy książce

Bulldog, Rhodesian - krótkie, poręczne, męskie

_______
żeby było poręczniej, możemy posiłkować się
http://www.aspipes.org/shapes/shapes.html

pzodrawiam!

: 06 sierpnia 2006, 12:08 - ndz
autor: Krom
Najzwyklejszy Billard to jest to !!!
A także Stand Up Poker, ale jeszcze sie nie dorobiłem takiej fajeczki.

: 06 sierpnia 2006, 16:35 - ndz
autor: pan_bas
A czy wiesz, że to, wbrew pozorom, trudne pytanie?
Osobiście podobają mi się proste fajki - billiard i poker (chociaż żadnego z nich nie mam).
Ale gusta się zmieniają - w miarę jak kolekcja będzie się rozwijać, to i ulubione kształty będą ewoluować. Zresztą widać to codziennie - jest kilka fajek ktłóre teraz mi zaczynają mi się podobać, a jeszcze miesiąc temu uznałbym je za conajwyżej mało interesujące :)

: 06 sierpnia 2006, 17:22 - ndz
autor: Grzegorz XVI
Dokładnie tak jest! :wink:

zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.
Na samym początku wręcz uwielbiałem Dubliny a teraz... źle mi się w nich pali, więc częściej używam Bentów.

: 06 sierpnia 2006, 19:47 - ndz
autor: dopeman
chorowałem kiedyś na pokera - przeszło mi a pokera nadal nie mam, choć jakimś dobrym okazem bym nie pogardził ;)

później spodobał mi się ten okaz - choć nie wiem jak go nazwać i zaklasyfikować.

oczywiście też nie mam :D

następnie zapałałem miłością do smukłej piękności z tego wątku - i jak narazie taki kształ czyli mały smukły i dość długi dublin jest tym czego bym chciał.

: 06 sierpnia 2006, 19:53 - ndz
autor: Hilson
dopeman pisze:chorowałem kiedyś na pokera - przeszło mi a pokera nadal nie mam, choć jakimś dobrym okazem bym nie pogardził ;)

później spodobał mi się ten okaz - choć nie wiem jak go nazwać i zaklasyfikować.
Witam,
Dublin bent :wink:

: 06 sierpnia 2006, 19:59 - ndz
autor: Dziku
Mnie kiedyś strasznie rhodesiany wkurzały. Normalnie nie mogłem na nie patrzeć. A teraz mam już jednego rhodesian benta i choruję na kolejnego...

PS
Hilson - co Ty zrobiłeś, że Ci licznik postów wyzerowało i wpisało dzisiejszą datę rejestracji?

: 06 sierpnia 2006, 20:18 - ndz
autor: Hilson
Witam,
przepraszam, że tutaj OT
Dziku pisze:... ciach.....PS
Hilson - co Ty zrobiłeś, że Ci licznik postów wyzerowało i wpisało dzisiejszą datę rejestracji?
A było to tak:
> Witaj Łukaszu,
> od ponad 3 tygodni na moje konto >cośtamhilson@epf.pl< wpływał spam,
> bardzo inteligentnie utworzony i praktycznie nie do "wytępienia", więc
> postanowiłem zmienić adres do kontaktu z Naszym Forum.
> Niestety w trakcie zmian musiałem coś popsuć, bo nie mogę w żaden
> sposób się zalogować, a "poprzedniego" e-mail nie otrzymałem.
> Poproszę o pomoc.
> Pozdrawiam.
> Hilson

Hilsonie, czy mozesz utworzyc konto raz jeszcze?
Niestety poprzednie (sprzed zmiany emaila) poleglo w trakcie.

Lukasz

.... i tak to było.
Za to dzisiejsz ponowna rejestracja mocno mnie odmłodziła :lol:

: 07 sierpnia 2006, 09:41 - pn
autor: Radesz
Benty, benty, benty... A największy sentyment mam do Naszej Fajki Klubowej.
Pozdrawiam Radesz
P.S. Jeśłi ktoś lubi bilardy - niech wybierze się na zawody (najbliższy ładny bilard - Mistrzostwa Świata w Mariańskich Łaźniach)

: 22 sierpnia 2006, 16:05 - wt
autor: j4szczur
Billard, Bulldog, Rhodesian w takiej nieprzypadkowej kolejności. Ładnym bentem nie pogardzę. Churchwardena lubię. Pot - cenię za duży klocek i przydatność do palenia flake! Nie podobają mi się Prince, ale wysoce doceniam ich niski profil udatnie pasujący do, tak tak - tytoniów flake :-) Mlask... coś czuję, że dziś wypalę jakąś latakię. 220 volt... ;-)[/url]

: 26 sierpnia 2006, 02:00 - sob
autor: jollyroger
Witam :-)

Moim ulubionym kształtem zawsze był Bent... Z czasem jednak gust ewoluuje i staje się bardziej (mam nadzieję wyrafinowany)...

Odkryłem ostatnio u siebie tendencję do kojarzenia kształtu fajki od pory dnia i tytoniu :)

Na poranek - niewielki Billard (akurat jutro taką niedrogą, ale ładnie wykończoną gruszeczkę z B&B kupuję... Skusił mnie głównie idealny nawiert przewodu dymowego rzadko tak dobrze trafiony w niedrogich gruszkach i staranne wykończenie :D )

Rano w tym Billardzie obowiązkowo czysta Virginia - klasyka, "angielski snobizm" i tytoń o nazwie byłej kolonii Chesapeake pozwala na początek dnia poczuć się jak obywatel Imperium - pewnie i spokojnie, "igiełki" Virginii dobrze budzą, a jej lekko owocowy posmak nastraja optymizmem i lekkością...

Po południu - Prince nabity jakąś przyjemną mieszanką Virginii i Burley'a z jak najmniejszą ilością Cavendisha (na przykład kontrowersyjny Alsbo Gold, który czasem lubię - napełnia ciepłem i optymizmem i mimo (a może właśnie dzięki) niezbyt złożonej linii zapachowo smakowej pozwala sie poczuć jak pod palemką w Afryce :roll:

Wieczorem - koniecznie solidnie wygięty Bent Apple lub Bent Army. (Przez głow ostatnio nieśmiało przemyka Oom Paul). W nim oczywiście coś z większą zawartością czarnego Cavendisha, cięższego, słodszego, z intrygującą nutką - mieszanka niełatwa do odkrycia, potrafiąca zaskoczyć czymś nawet po wielu paleniach...

Ale się rozmarzyłem w tym temacie :shock:

Churchwarden pasuje IMHO do eleganckiej kobiety, zdecydowanie zaś nie podoba mi się (i to w żadnej z oglądanych przeze mnie wariacji) Dublin :?
Ale to chyba zrozumiałe - jako poranny Brytyjczyk mam widocznie podświadomą niechęć do sprawiającej kłopoty Irlandii :lol: