Strona 1 z 6

Jakość tytoni Samuel Gawith

: 09 kwietnia 2011, 21:11 - sob
autor: Celt
Sprawa pojawiła się przy okazji opisów danych tytoniów, ale w sumie może warto tutaj rozpocząć nowy temat. Otóż niedawno zakupiłem dwie puszeczki tytoniu Firedance Flake i niestety to co było w środku to nie flake, ale jakaś sieczka, którą tylko z dużą dozą wyobraźni i dobrej woli można by określić jako broken flake. I to w obu puszkach. Co więcej, wiem od jednego z forumowiczów, że miał tą samą sytuację w przypadku Chocolate Flake. Więc chyba nie tak do końca jest to tylko przypadek. Smak tytoni, które ja zakupiłem co prawda nie zmienił się, ale kupując tytoń flake, mamy chyba prawo oczekiwać w środku flaczki a nie sieczkę. Czy ktoś jeszcze miał ostatnio takie niemiłe przejścia i czy nie jest przypadkiem tak, że SG zaczyna nas traktować jako mniej istotny rynek, na który można rzucać gorszej jakości towar, bo przecież "i tak zejdzie"...

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 09 kwietnia 2011, 21:56 - sob
autor: yopas
Może trzeba reklamować... nie ma informacji zwrotnej - producent nie musi znać 100% zawartości wyprodukowanych puszek (w sensie kontroli jakości). Spiskowa teoria dziejów, jest oczywiście ciekawa, ale na tę chwilę materiał porównawczy wydaje się statystycznie nieistotny...

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 10 kwietnia 2011, 01:55 - ndz
autor: zebra
yopas pisze:Spiskowa teoria dziejów, jest oczywiście ciekawa, ale na tę chwilę materiał porównawczy wydaje się statystycznie nieistotny...
Dlatego trzeba monitować sprawę i pisać o wszystkich zastrzeżeniach co do zawartości puszek i na tej podstawie składać reklamację u importera (w tym przypadku mostex).

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 10 kwietnia 2011, 10:17 - ndz
autor: eltoro3
O jakości samych tytoni SG nie mogę się wypowiedzieć, bo mam tylko 3 rodzaje i jak na moje laickie podejście do palenia są całkiem niezłe. Mogę natomiast wypowiedzieć się na temat szczelności puszek SG. Jako, że podczas zimy odkładam fajkę i w tym okresie nie palę, teraz na wiosnę jak otworzyłem puszki SG, to tytoń wyschnął na wiór. Szczelność puszek jest po prostu tragiczna. Natomiast słoiki od Rolnika oraz puszki Petersona to bajka. Tytoń w ogóle nie zmienił wilgotności i pali się pierwszorzędnie. Dużo lepiej od puszek SG wypadła saszetka z Virginią MC Barena, i Vanillą Stanwella. Tytoń też trzyma wilgotność

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 10 kwietnia 2011, 11:10 - ndz
autor: Celt
Tylko zastanawiam się na ile realne będzie reklamowanie tego u importera. Pomijam już fakt, ze tytoń otwarty więc tu na pewno o zwrocie pieniędzy nie ma mowy, ale na ile komukolwiek z importerów będzie chciało się u producenta reklamować takie produkty. A zresztą, żeby nawet to zrobić trzeba najpierw mieć nieco więcej potwierdzonych przypadków takiej sytuacji. Na razie mamy tylko 3 puszki, więc jeszcze czekam. Inną sprawą jest, że zastanawiam się teraz poważnie, czy będę kupował inne tytonie typu flake od SG, bo nie przeczę, że się jednak nieco zraziłem.

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 10 kwietnia 2011, 12:47 - ndz
autor: zebra
Myślę ze nie ma się co rozdrabniać na temat szczelności puszek Gawitha które jak wiadomo od dawna dalekie były co do ideału (nieszczelność, ślady rdzy to standard - przynajmniej okres od kilku lat). Tak jak napisał Celt na to raczej nie mamy wpływu (musieli by chyba poddać jakiejś modernizacji linię produkcyjną). Co do zawartości puszek to myślę, że my jako konsumenci mamy prawo oczekiwać od producenta towaru zgodnego z opisem na opakowaniu. Tu ponowna prośba do wszystkich kupujących tytonie wyżej wymienionego producenta szczególnie o formę typu flake o pisanie spostrzeżeń co do zawartości puszek.

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 10 kwietnia 2011, 12:48 - ndz
autor: vlasij
Pomijam już fakt, ze tytoń otwarty więc tu na pewno o zwrocie pieniędzy nie ma mowy, ale na ile komukolwiek z importerów będzie chciało się u producenta reklamować takie produkty.
Zwrot pieniędzy jest jak najbardziej możliwy, chciałeś flake, a dostałeś broken flake czyli towar jest niezgodny z umową, tym samym przysługuje Tobie zwrot pieniędzy, a bez otworzenie puszki nie sprawdzisz tego. Z tymże reklamować musisz u sprzedawcy, on z kolei u importera czy innego dostawcy. Po nitce do kłębka. Poczytajcie sobie tutaj.

Pozdrawiam.

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 10 kwietnia 2011, 13:16 - ndz
autor: yopas
vlasij pisze: Zwrot pieniędzy jest jak najbardziej możliwy, chciałeś flake, a dostałeś broken flake czyli towar jest niezgodny z umową
To właśnie miałem na myśli. Bo oczywiście możemy swoje żale wylać na forum i ok. będzie to jakąś przestrogą dla kolejnych klientów, niemniej nie sądzę, aby osoby odpowiedzialne za politykę firmy to forum czytały. No chyba, że zbierze się tu dość opinii, by je wysłać bezpośrednio do producenta czy importera... choć znów nie sądzę, by Oni jakoś specjalnie się tym mieli przejąć. Co innego w momencie, gdy będą zmuszeni do wymiany towaru na niewadliwy lub zwrotu pieniędzy.

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 10 kwietnia 2011, 21:11 - ndz
autor: Celt
Co do ewentualnej możliwości zwrotu pieniędzy u sprzedawcy. Raz, to że długo to pewnie może zająć. A dwa, w większości sklepów pracują osoby, które nie wiedzą za dużo o tytoniach fajkowych. Podejrzewam, że próba wyjaśnienia komuś takiemu, czym różni się flake od broken flake i czemu chcę zwrócić puszkę może być walką z wiatrakami.

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 10 kwietnia 2011, 21:45 - ndz
autor: vlasij
Idziesz z paragonem i żądasz kasy, tyle. Jeżeli nie to są odpowiednie instytucje. Trochę z tym zachodu, ale napsujesz nerwów tylko sprzedającemu. Pytanie czy chcesz? To przecież nie jego wina, ale innej możliwości prawnej nie widzę.

Pozdrawiam.

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 11 kwietnia 2011, 12:38 - pn
autor: Celt
Widzę, że nie do końca zrozumiano mój zamiar związany z tym wątkiem. Faktem jest, że nie bardzo będzie mi się chciało w trafice wychodzić z reklamowaniem tytoniu i zwrotem kasy. Tym bardziej, że sam smak tytoniu nie zmienił się. Chodzi mi raczej o ustalenie, czy faktycznie mam pecha, czy zaczyna być to jakąś praktyką producenta, że na nasz rynek można rzucić gorszy jakościowo produkt. Jeśli jeszcze ktoś miał podobną "przygodę" to będę wdzięczny za informację. Jeden tytoń to może w końcu być przypadek. Przy dwóch zacząłem się zastanawiać. Ale jeśli inni forumowicze mieli podobne sytuacje, to już chyba nie jest przypadek i coś może być na rzecz... I to właśnie chciałem sprawdzić zakładając ten wątek. :P

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 11 kwietnia 2011, 14:01 - pn
autor: Alan
Do tej pory miałem do czynienia z czterema puszkami 35g (FVF i Balkan Flake) - w każdej była sieczka.

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 11 kwietnia 2011, 17:12 - pn
autor: vlasij
Trochę puszek wypaliłem, trochę mam zamkniętych. Jak zrobię następne otwarcie to się wypowiem. Z moich doświadczeń wynika jak następuje. Rdza się zdarzała, tytoń (w zamkniętej puszcze) jeszcze nigdy nie był za suchy (nawet po dość długim leżakowaniu w szafce), rdza w puszce się zdarzała dość często. Flake'i zawsze były niechlujne (porównać mogę z Petersonem, gdzie było elegancko), ale nie zdarzył mi się nigdy broken flake zamiast flake, co najwyżej część była pokruszona, ale większość jednak w postaci płatków. Posklejane były te płatki i się kruszyły, ale z pokruszonych płatków robiłem sobie kulki, więc nigdy nie narzekałem na SG. Dla mnie to najlepszy blender dostępny na naszym rynku.

Pozdrawiam.

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 11 kwietnia 2011, 17:21 - pn
autor: Alan
vlasij pisze:nie zdarzył mi się nigdy broken flake zamiast flake, co najwyżej część była pokruszona, ale większość jednak w postaci płatków.
Dokładnie tak. Jedynie w Fire Dance Flake dwa razy zdarzyły mi się nieskazitelne płatki. Wióry to tylko we wspomnianych 35-gramówkach.

Re: Jakość tytoni Samuel Gawith

: 11 kwietnia 2011, 17:34 - pn
autor: kolejarz1986
Właśnie przed chwilą otworzyłem nowo zakupioną puszkę SG St James Flake. Płatki są, rdzy nie ma. Nie jest to na pewno broken flake. Nie wszystkie są idealnie równe jak (np. w Peterson Univesity Flake) ale jednak są to płatki.
Wypaliłem już trochę puszek Samuela Gawitha i muszę powiedzieć że czegoś takiego co pokazywał mi to Celt, nigdy nie dostałem.
U mnie najładniejsze płatki były w Sam's Flaku z 2009 roku (zakupiony w tym roku w styczniu). Były równe i na dodatek Virginia pięknie się scukrzyła.