wizerunek fajczarza

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

konar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 16 września 2006, 16:47 - sob
Lokalizacja: obecnie Warszawa

Post autor: konar »

Ja jedyne komentarze jakie słyszę czasami to "o kurwa jaki wielki". Jeszcze się z taką sytuacją nie spotkałem żeby coś komuś śmierdziało. Mam 29 lat i jestem inżynierem budownictwa - model biurowy.
W pracy niestety nie palę - zakazano.
Papierosy zaczęły mi śmierdziec..........
Awatar użytkownika
Carnesir
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 20 marca 2007, 16:23 - wt
Lokalizacja: Zakopane
Kontakt:

Post autor: Carnesir »

Nie lubie palić publicznie....
jak pale outdoor to zawsze sam w zacisznym miejscu. Ale to skrępowanie chyba przez wiek. Za to jak jestem sam to czuje jakby fajka była moja integralną częścią :D
"Fajka jest fontanną kontemplacji, źródłem przyjemności, towarzyszem mędrca; a człowiek, który ją pali myśli jak filozof i postępuje jak Samarytanin" --- Edward George Bulwer-Lytton.

GG-20 84 929
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 976
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit »

Wczoraj jadąc do pracy zmuszony byłem jak to często bywa przepuścić na skrzyzowaniu jadącch drogą z pierwszeństwem. Patrzę w bok... zobaczyłem dziadzie z wielką długą brodą, w wymiętym stroju z wózkiem złomu. Gościu pykał sobie najspokojniej w świecie fajeczkę, pchał wózek i pomimo losu (na pierwszy rzut oka nie oceniając nikogo) kloszarda wydawał się zadowolony z życia. Pomyslałem sobie... cholera... dwa światy a jednak coś wspólnego - fajka.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

Polska to jedyny kraj w którym dwaj mężczyźni z wózkiem nie budzą zdziwienia. A mężczyzna z wózkiem i fajką już dziwi ;-)
Awatar użytkownika
skrzatu
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 21:48 - sob

Post autor: skrzatu »

No niestety jest tak jak wielu z kolegów powyżej już powiedziało - to, że gówniarz mający 10 lat pali papierosy, afiszując się z tym nie budzi negatywnego zainteresowania (chociaż oczywiście są wyjątki), natomiast osoba młoda z fajką wzbudza podejrzenia. Mogę to potwierdzić na moim przykładzie - 4 lata temu, kiedy zaczynałem przygodę z fajką, miałem 20 lat, aczkolwiek wyglądałem dużo młodziej, stojąc sobie na przystanku czułem się jak małpa w zoo - oczy wszystkich były zwrócone na mnie, co by było całkiem przyjemne, gdyby nie te szeptanie ludzi. Jeden facet, chyba młodszy ode mnie, był na tyle bezczelny, że podszedł do mnie i powiedział "Byś się wstydził", strasznie zniesmaczony jego zachowaniem, wyjąłem mu z ust peta i przygasiłem go stopą, kwitując wszystko cytatem tegoż pana. O dziwo po tej manifestacji mojego sfrustrowania szeptanie się skończyło, a ludzie zaczęli się do mnie uśmiechać. Na szczęście to jedyny taki przypadek w moim życiu. Jednak wzbudziło to niestety moje obawy o to, że fajka zaczyna być nieprawidłowo postrzegana. Najważniejsze jest to, żeby się nie zrażać, a obowiązkiem fajczarza powinno być bronienie dobrego imienia fajki.
Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą piękne
Nam wódka nie będzie szkodzić ;)
Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Sabri »

Tak trzymać Skrzatu, czyli dosłownie zgasiłeś gościa wyjmując mu tego peta z ust :)
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Wizerunek fajczarza ewoluuje wraz nim samym (nie ten stereotypowy, lecz ten który ludziska widzą na codzień).

Oto wizerunek mój osobisty:

Niektórzy koledzy pisali o długich włosach i o zaroście, proszę bardzo pierwsze dwa zdjęcia to tak jakoś około rok (może 9 miesięcy) przed rozpoczęciem trwającej już ponad 19 lat przygody z fajką:
ObrazekObrazek

Trzecie zdjęcie to kilka dni po rozpoczęciu przygody fajczarskiej na poligonie (miałem już wtedy kulpinkę nr107 ale ponieważ nie była jeszcze dobrze opalona ojciec sprezentował mi swoją fajkę - palił fajkę raz na pół roku).
Obrazek

A to zdjęcie pokazuje już powoli zapuszczanego wąsa (czas wolny w ciemni batalionowej) i tę sama co poprzednio fajkę.
Obrazek

Jak wyglądam teraz, widać po lewej stronie. Jest wąs, jest broda, tylko na głowie niewiele zostało.
Z czasem, gdy posiwieję, będę pewnie odpowiadał stereotypowi!
Awatar użytkownika
skrzatu
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 21:48 - sob

Post autor: skrzatu »

Kurcze, strasznie mi kogoś przypominasz, tylko nie umiem skojarzyć kogo... W każdym bądź razie teraz wyglądasz na typowego fajczarza, szczerze mówiąc gdyby ktoś pokazał mi twoje zdjęcie i zapytał co mi się z tobą kojarzy to bym odpowiedział, że fajka :)
Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą piękne
Nam wódka nie będzie szkodzić ;)
MrkSs
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 131
Rejestracja: 17 września 2007, 14:19 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MrkSs »

Maciej no no... ale piora:) Metallica! \m./ @@ \.m/
Awatar użytkownika
almik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 127
Rejestracja: 08 października 2004, 07:09 - pt
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: almik »

Hmmmm... Dla mnie to stary (to nie do Ciebie Macieju) dobry rock lat siedemdziesiątych - Black Sabbath, Grand Funk Railroad itd. :D
Niech nam fajka pomyślności nigdy nie zagaśnie (BLF).
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Post autor: maciej_faja »

Też lubię Black Sabbath (zresztą nie tylko), aczkolwiek rock jako taki chyba nie bardzo pasuje do wizerunku fajczarza. Myślę, że raczej muzyka poważna, blues, jazz i ........ muza spod znaku zielonego listka :D :D :D :D
Awatar użytkownika
almik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 127
Rejestracja: 08 października 2004, 07:09 - pt
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: almik »

Chodziło mi o taki, powiedzmy, zewnętrzny wizerunek. Choć osobiście lubię popalać fajeczkę i słuchać dobrego rocka lat siedemdziesiątych i wczesnych osiemdziesiątych. Oczywiście blues, jazz. No cóż, jeżeli chodzi o muzyke poważną, to nie jestem jej dobrym znawcą :oops: , ale lubię sobie posłuchać Mozarta, Vivaldiego (głównie nieśmiertelne"Cztery pory roku").
Niech nam fajka pomyślności nigdy nie zagaśnie (BLF).
Ethel Gore
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 18 grudnia 2007, 20:19 - wt
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Ethel Gore »

Jak zostało powiedziane: ludzie w Krakowie nie dziwią sie zbytno fajczarzowi. Muszę jednak powiedzieć że reakcje ludzi których mijam na ulicy są ciekawe, często zostawiają ich za sobą słysząc ciekawe uwagi...

Tu warto dodać ze chodze w długim czarnym płaszczu , kapeluszu i bardzo często z parasolem w ręku... dodając do tego fajkę możecie sobie wyobrazić reakcje ludzi kiedy orientująsie ze nie jestem starszym panem, ani prfesorem uczelni tylko zwykłym przeciętnym 20 letnim studentem...

he he

Pozdro dla fajczanych podróżników! keep smoking!
Venantius
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 12 grudnia 2007, 12:47 - śr
Lokalizacja: Poznań (Wlkp.)

Post autor: Venantius »

Ja najczęściej palę fajkę w domu, lub w parku - niewielu jest tam ludzi.
Gdy jednak przespacerowałem się z fajką po osiedlu ludzie dziwnie się przyglądali... zwłaszcza młodzi z ogoloną głową :D Z ich reakcji wiedziałem co myślą - że pewnie palę jakieś ziółko. Gdy jednak przeszedłem się Starym Rynkiem w Poznaniu ludzie nie zwracali na mnie takiej uwagi.
Osobiście uważam, że spacerując z fajką po mieście lepiej jest być ubranym elegancko - tak przynajmniej lepiej się czuję. Może z czasem ten dyskomfort psychiczny zniknie...
Co do wieku zauważam, że fajką fascynuje się coraz więcej ludzi młodych (w tym ja) ale takich, którzy nie lubią bylejactwa i przeciętności, tak coraz bardziej obecnych w naszych czasach.
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: JSG »

Trochę odświeżam wątki kolejno- tam gdzie warto zbierać informację o fajecznej wiarze.

To że paliłem w technikum nikogo nie dziwiło- wiecznie zarośnięty ubrany lekko z traperska w australijskim kapeluszu, plotki o moich zaprzęgowych psach krążące po szkole- a osobą rozpoznawalną byłem z wielu przyczyn... jakoś fajka wpisywała się w wyobrażenie kolegów o mnie.

Na ulicy dzięki fajce zdarzało się poznać ludzi naprawdę niezwykłych- od psychopatów ganiających z mieczami pod Grunwaldem po ludzi którzy zjeździli cały świat dając dupy za heroinę... zaczepiali mnie z różnych przyczyn, a to prosząc o szczyptę tytoniu- nie rzadko do skrętów z byleczego byle coś było, a to tak co by pogadać, czasem nie z powodu fajki a sowiego skrzydła na kapeluszu ale kiedy człowiek przysiadł na pieńku, wyją fajkę i snuł opowieść skąd to skrzydło się wzięło dym podnosił rangę opowieści.
Kiedy miałem okazję wyjeżdżać na tak zwane badania terenowe UW na Kurpie palenie fajki podczas rozmów z ludźmi dawało same pozytywne skutki, a to zaczynali wspominać jak to stryj przyjeżdżał i pykał fajkę na ławce przy drodze- a stąd już naprawdę nie daleko do ich obecnych wyobrażeń religijnych, a to stary rzeźbiarz wyciągał swoją banalnie prostą wydłubaną z gruszy fajeczkę o nieomal słomkowym cybuchu i prosił o szczyptę tytoniu... Z antropologicznego punktu widzenia same pozytywne skutki.

Na zawodach psich zaprzęgów fajczarze się zdarzali więc nikomu nie przeszkadza, nikogo specjalnie nie interesuje człowiek pykający sobie w kącie.


Na ulicach wśród ludzi młodych zauważyłem trzy typy reakcji:
- albo mają to głęboko gdzieś
- albo wybuchają śmiechem- sami w zasadzie nie wiedząc dla czego- o ile w przypadku nastolatek "chichrających" się uroczo jest to wręcz miłe o tyle kiedy człowiek idący z naprzeciwka ekspresyjnie wybucha Ci śmiechem w twarz jest już mniej przyjemne... dziś raczej mi się to nie zdarza- urosła broda, spojrzenie do reszty zdziczało :twisted:
- już za plecami, słyszę nie rzadko komentarze ile by to "stafu" się do środka zmieściło...

Co do samych fajczarzy nie spotkało mnie nigdy nic pozytywnego z ich strony- przelotne spojrzenia, głębszy wdech co by ocenić co ćmi ten facet na przeciwko i z pochyloną głową dalsza kontemplucja(sic) własnych spraw, w Warszawie w okolicach centrum nie trudno o takie spotkanie. Zawsze wydaje mi się kiedy spotkam starszego fajczarza (50-60 i więcej lat) że uważa palenie fajki przez młodą osobę za swojego rodzaju profanację, osoby młodsze zaś (18-20 lat albo nie mają chęci albo nie mają potrzeby zagadywać)
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2008, 16:47 - pn przez JSG, łącznie zmieniany 1 raz.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”