pytanie dot. poznania

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

pytanie dot. poznania

Post autor: S_P »

chodzi mi po głowie to już od dwóch tygodni. to pytane skierowane jest i do doświadczonych i średnio doświadczonych przez fajkę palaczy. oto ono : gdy już pozna się wszystkie gatunki tytoniu i fajki i filtry i zbierze się całą to wiedzę wynikającą z ciekawości to co dalej? zdając sobie sprawę zaspokojenia ciekawości dalsze palenie było by już bezcelowe, nie poszerzające świadomości gdyż stało by się poznane ...
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: Irek »

szaryprorok pisze:chodzi mi po głowie to już od dwóch tygodni. to pytane skierowane jest i do doświadczonych i średnio doświadczonych przez fajkę palaczy. oto ono : gdy już pozna się wszystkie gatunki tytoniu i fajki i filtry i zbierze się całą to wiedzę wynikającą z ciekawości to co dalej? zdając sobie sprawę zaspokojenia ciekawości dalsze palenie było by już bezcelowe, nie poszerzające świadomości gdyż stało by się poznane ...

Ty to kolego na trzeźwo takie rzeczy wymyślasz?
Raczej wątpię. Jedyną podobnie infantylną istotą jaką znam jest pewna moja znajoma po socjologii.
W podobnych stwierdzeniach jakoś nieodparcie mam wrażenie, że ktoś sobie jednak jaja robi.
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: mjp »

Policz sobie kolego ile jest fajek (ilość producentów x ilość modeli każdego producenta), przemóż to sobie przez ilość dostępnych na świecie tytoni. wyjdzie Ci ile byś musiał palić, żeby przetestować wszystkie możliwości. Jeśli Ci się uda wypróbować wszystkie w ciągu życia, to tylko pogratulować długowieczności....
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
Tomasz B
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 20 grudnia 2008, 22:36 - sob
Lokalizacja: Rzeszów - Wrocław

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: Tomasz B »

a co ze snami? w snach też pali się fajkę-dzisiaj mi się zdarzyło :o
palenie fajki nie może być rozumiane jako skończona zewnętrzna czynność, lecz jako wewnętrzny proces zachodzący w człowieku, wyrażający się w postaci indywidualnego zachowania. Palenie fajki oznacza doświadczanie i wyrażanie siebie poprzez percepcje smaku, zapachu, kolorów, kształtów. poza tym, wartość terapeutyczna - ma ją nie tylko sama fajka i sposób operowania nią, lecz również kontekst sytuacyjny w jakim cały proces się odbywa...


( :lol: ) Ps1. kilka linijek pod wpływem Muzykoterapii, ps2. puszczanie kółek i statków z dymu, to naprawdę trudna sprawa, nie wiem czy całe życie wystarczy :)
Ostatnio zmieniony 09 lipca 2009, 10:38 - czw przez Tomasz B, łącznie zmieniany 1 raz.
¡El pueblo unido jamás será vencido!
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: W.Pastuch »

gdy już pozna się wszystkie gatunki tytoniu i fajki i filtry i zbierze się całą to wiedzę
Zacznijmy od tego, że to niemożliwe, więc pytanie jest bez sensu. Jednak nawet jeśli możnaby teoretycznie poznać całość fajkowej wiedzy, to dziwi mnie Twoje podejście- palisz tylko z ciekawości i po to, żeby spróbować wszystkiego? Powiedziałbym, że większość (może oprócz Ciebie) fajczarzy pali bo sprawia im to po prostu przyjemność, a nie tylko żeby "poszerzać świadomość", więc znowu postawione przez Ciebie pytanie okazuje się niezbyt trafne. (Spójrz chociaż na wielu fajczarzy, którzy po kilku latach palenia znajdują swój ulubiony tytoń i kilka ulubionych fajek i zostają przy nich na całe życie z wielką satysfakcją, pomimo że daleko im poznania całego fajkowego świata).
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: JSG »

Irek pisze: Jedyną podobnie infantylną istotą jaką znam jest pewna moja znajoma po socjologii.
To wpływ zajęć około filozoficznych, wykłady z etyki, logiki, semantyki i historii filozofii sprawiają że prawie każdemu studentowi w pewnym momencie odbija i wydaje mu się że tylko zagłębiając się w myślenie o sensie życia odnajdzie spokój, to mija, a niekiedy nawet ma pozytywne skutki, uczy patrzenia z innej perspektywy, choć z zewnątrz, od otoczenia wymaga nieco cierpliwości. Niektórym tak zostaje...

Faktem jest to że szaryprorok prezentuje nam ciekawe podejście do tematu, palić by poznać smaki, kultury, sztukę designu, to ciekawy pomysł, ale ile żyć by człowiek na to musiał strawić...
Szaryprorok weź pod uwagę jeszcze tych którzy nie szukają, którzy znaleźli i sobie trwają na tej swojej półce skalnej i nie mają ochoty skakać na inną ;)
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: S_P »

bardzo cieszę się z odpowiedzi, które otrzymałem :)

bardzo mi przykro ale nie robię sobie jaj...jestem po prostu rewizjonistą..

jeśli chodzi o mnie to pytanie nie było zainspirowane "innymi poszerzaczami świadomości" ;)

nie studiuję filozofii ani logiki ... wprawdzie studiuję nauki społeczne to i tak z nich nie czerpię swojego źródła struktur myślowych.
tak jeszcze nawiasem ujmując: trudno poczuwać mi się do filozofii, gdyż moje empiryczne doświadczenie ukazało mi ideę, która brzmi następująco: problem nie istnieje - jeśli jest rozwiązanie to nie ma problemu, zatem problem jest zamkniętą pętlą bez wyjścia i jest bez sensu..
źródło logiki jest w miłości...

co do możliwości związanych z postawionym pytaniem:
mjp: jeśli zakładamy że istnieje reinkarnacja istnieje również możliwość takiego poznania. poza tym są pewne stałe dot. fajek jak i pewne stałe dotyczące tytoniu fajkowego, w zależności od poziomu ciekawości można tę skalę rozszerzyć bądź ukrócić co zatem idzie jest możliwe takie poznanie: w wypadku niektórych osób w skali jednego życia, a skoro poznanie jest jednostkowe nie można kłócić się z taką osobą że nie poznała wszystkiego gdy posiadamy szerszą skalę ciekawości poznania wszystkich możliwości.

Tomasz B.: fajne podejście pod warunkiem że fajka nie służy jako rodzaj ucieczki od jakiegoś problemu a ma wartość kontemplacyjną. faktem jest również iż dym, który posiada cechy trójwymiarowego fraktala jest bardzo ciekawy i inspirujący. Inspiracja i kontemplacja jest zatem obecna i wydaje mi się, iż jest nieskończona. Wpływ na świadomość nikotyny plus efekty wizualne i zapachowe dają większy wachlarz poznania jak palenie kadzidełka :)

Keilwerth: czy jest to niemożliwe to nie jest wcale takie pewne. Powiedziałbym raczej iż jest to nieznane i nie sprawdzone. Liczba zmiennych jest niezmierna choć nie jest nieskończona. Jeśli to prawda co mówią przedstawiciele wschodnich ruchów rozwoju duchowego można poznać tą niezmierną ilość zmiennych medytując (w stanie oświecenia)
Faktem jest że wielu fajczarzy znajduje swój ulubiony tytoń i fajki i że obstaje przy nich, ale prócz doświadczenia nie zabiorą te osoby ze sobą nic więcej gdy odejdą z tej rzeczywistości:) fajki i tytonie wyselekcjonowane przez nie zostaną na tej kulce ziemi w kosmosie .

JSG: pytana które powodują reakcje są dużo ciekawsze jak te płytsze. biorąc pod uwagę społeczne trendy zdrowego życia lansowane przez kręgi społeczne w Europie do których należymy będąc na tym terenie, wydaje mi się że wszyscy paląc substancje uznane za szkodliwe zaliczamy się do mniejszości - a mniejszość wg. statystyk psychologicznych to więksi i mniejsi wariaci. I rzeczywiście, również palenie fajki niektórym zostaje ....

Biorę pod uwagę tych na półce skalnej...w coraz większej mierze się do nich zaliczam .. godną uwagi sprawą jest jedynie to czy ta półka to fajne czy nie fajne miejsce na dłuższą metę...trzeba być samoświadomym efektów działań jakich się podejmujemy tak by nie bać się odpowiedzialności za swoje działania, dlatego też nie oceniam...po prostu ciekawiło mnie co uważacie :)
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: W.Pastuch »

Przepraszam, ale takie filozofowanie zupełnie do mnie nie trafia. Zupełnie subiektywnie uważam, że to bełkot. Jak najbardziej interesują mnie różne filozofie i sposoby myślenia ale mieszanie ich z całkowicie pragmatycznymi sprawami nie ma dla mnie sensu.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: S_P »

filozofia chyba działa tak że ludzie, którzy są jej krzewicielami/"wyznawcami" uważają iż jest pragmatyczna...inaczej filozofia jest suchym bełkotem :)

ale masz oczywiście prawo tak myśleć ;)
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: Rheged »

szaryprorok pisze:filozofia chyba działa tak że ludzie, którzy są jej krzewicielami/"wyznawcami" uważają iż jest pragmatyczna...inaczej filozofia jest suchym bełkotem :)
A to jest już bzdura. Filozofia to aktualizacja myśli i jako taka ma zastosowanie praktyczne tylko w momencie systematyzowania informacji z nauk szczegółowych. Być może filozofia społeczna, etyka i epistemologia (ta ostatnia przede wszystkim) wiąże się w pewnych określonych sytuacjach z sytuacjami ze świata poza-myślowego, jednak są to marginalne mariaże. Nie mieszajmy pojęć - filozofia ma służyć pragmatykom, sama nie będąc pragmatyczna. Gdyby taki paradygmat panował, nie byłaby to filozofia, ale system zachowania społecznego. Filozofia ma pozostać w pewnym oddalenia tak, żeby mogła w miarę obiektywnie, z dystansu coś oceniać. Wtedy ma to sens. Rzekł filozof z wykształcenia.
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: Jerry »

szaryprorok pisze:chodzi mi po głowie to już od dwóch tygodni. to pytane skierowane jest i do doświadczonych i średnio doświadczonych przez fajkę palaczy. oto ono : gdy już pozna się wszystkie gatunki tytoniu i fajki i filtry i zbierze się całą to wiedzę wynikającą z ciekawości to co dalej? zdając sobie sprawę zaspokojenia ciekawości dalsze palenie było by już bezcelowe, nie poszerzające świadomości gdyż stało by się poznane ...
Chcesz o tym porozmawiać? :lol:
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: S_P »

ciszę się razem z wami :)
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: mjp »

szaryprorok pisze: tak jeszcze nawiasem ujmując: trudno poczuwać mi się do filozofii, gdyż moje empiryczne doświadczenie ukazało mi ideę, która brzmi następująco: problem nie istnieje - jeśli jest rozwiązanie to nie ma problemu, zatem problem jest zamkniętą pętlą bez wyjścia i jest bez sensu..
Problemem przy rozwiązywaniu problemów jest znalezienie rozwiązania, co zwykle nie jest trywialne. Pętla owszem jest nieskończona, rozwiązanie problemu rodzi zwykle nowe problemy, czy bez sensu? Rozejrzyj się do czego doszliśmy jako gatunek rozwiązując problemy. Można uznać, że to bez sensu, ale...
szaryprorok pisze: co do możliwości związanych z postawionym pytaniem:
mjp: jeśli zakładamy że istnieje reinkarnacja istnieje również możliwość takiego poznania. poza tym są pewne stałe dot. fajek jak i pewne stałe dotyczące tytoniu fajkowego, w zależności od poziomu ciekawości można tę skalę rozszerzyć bądź ukrócić co zatem idzie jest możliwe takie poznanie: w wypadku niektórych osób w skali jednego życia, a skoro poznanie jest jednostkowe nie można kłócić się z taką osobą że nie poznała wszystkiego gdy posiadamy szerszą skalę ciekawości poznania wszystkich możliwości.
Liczba możliwych kombinacji fajka - tytoń - otoczenie jest na tyle duża, że czas potrzebny na przetestowanie wszystkiego staje się porównywalny z wiekiem Wszechświata. Obawiam się, że nawet reinkarnacja tutaj nie pomoże. Zwłaszcza, że stale powstają nowe fajki i nowe tytonie, to nie jest zakończony proces.
szaryprorok pisze: faktem jest również iż dym, który posiada cechy trójwymiarowego fraktala jest bardzo ciekawy i inspirujący.
Dymowi naprawdę daleko jest do fraktala, nawet płaskiego, o trójwymiarowym nie wspominając...
szaryprorok pisze: Keilwerth: czy jest to niemożliwe to nie jest wcale takie pewne. Powiedziałbym raczej iż jest to nieznane i nie sprawdzone. Liczba zmiennych jest niezmierna choć nie jest nieskończona. Jeśli to prawda co mówią przedstawiciele wschodnich ruchów rozwoju duchowego można poznać tą niezmierną ilość zmiennych medytując (w stanie oświecenia)
Faktem jest że wielu fajczarzy znajduje swój ulubiony tytoń i fajki i że obstaje przy nich, ale prócz doświadczenia nie zabiorą te osoby ze sobą nic więcej gdy odejdą z tej rzeczywistości:) fajki i tytonie wyselekcjonowane przez nie zostaną na tej kulce ziemi w kosmosie .
No to albo reinkarnacja, albo odejście z tej rzeczywistości. No i zagadnienie nieskończoności. Tak właściwie, to wszystko z czym mamy do czynienia jest skończone, chociaż czasem na prawdę wielkie. Nieskończoność, to piękna idea, jednakże tylko Chuck Norris do niej doliczył.
szaryprorok pisze: JSG: pytana które powodują reakcje są dużo ciekawsze jak te płytsze. biorąc pod uwagę społeczne trendy zdrowego życia lansowane przez kręgi społeczne w Europie do których należymy będąc na tym terenie, wydaje mi się że wszyscy paląc substancje uznane za szkodliwe zaliczamy się do mniejszości - a mniejszość wg. statystyk psychologicznych to więksi i mniejsi wariaci. I rzeczywiście, również palenie fajki niektórym zostaje ....
To stwierdzeni na temat pytań niebezpiecznie pachnie trollem... Co do substancji szkodliwych i nie, to tak zwane zdrowe życie lansowane obecnie jest kolejną modą. A jak się widzi jak niektórzy to traktują, to mam wrażenie, że bardziej szkodliwą dla zdrowia niż palenie fajki...
szaryprorok pisze: Biorę pod uwagę tych na półce skalnej...w coraz większej mierze się do nich zaliczam .. godną uwagi sprawą jest jedynie to czy ta półka to fajne czy nie fajne miejsce na dłuższą metę...trzeba być samoświadomym efektów działań jakich się podejmujemy tak by nie bać się odpowiedzialności za swoje działania, dlatego też nie oceniam...po prostu ciekawiło mnie co uważacie :)
Cóż, jeśli jest to półka, którą sam sobie wybrałeś, to musi to być fajne miejsce. Jeśli przestaje być fajne, zmieniasz półkę...
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: S_P »

bardzo rzeczowa odpowiedź :) będę miał nad czym myśleć :]

a co do fraktali to przynajmniej to co do tej pory potrafią stworzyć graficy w 3D jest podobne...
poza tym mam tu namyśli fraktal, który ...hymmm...jakby stoi w miejscu - nie leci się przez niego - a jedynie ogląda jego konstelację.. wtedy otwierając wyobraźnie można to takim dostrzec ;)

dobrej nocy!!
:)
~szary
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: pytanie dot. poznania

Post autor: mjp »

szaryprorok pisze: a co do fraktali to przynajmniej to co do tej pory potrafią stworzyć graficy w 3D jest podobne...
poza tym mam tu namyśli fraktal, który ...hymmm...jakby stoi w miejscu - nie leci się przez niego - a jedynie ogląda jego konstelację.. wtedy otwierając wyobraźnie można to takim dostrzec ;)

dobrej nocy!!
:)
~szary
I tu jest cały problem literatury popularno-naukowej. Większość ludzi postrzega fraktale jako kolorowe obrazki. A fraktal, to ściśle zdefiniowany twór matematyczny. O określonych (*ściśle) właściwościach. Owszem, stosując sztuczki z kolorowaniem można zrobić z niego ładny obrazek, ale nie ma on nic wspólnego z definicją i zastosowaniami fraktali. A dym? No cóż, nie spełnia podstawowej definicji fraktala, która mówi, że jest to twór samopodobny. To znaczy bierzemy kawałek brzegu takiej figury, powiększamy i znajdujemy tam figury identyczne z wyjściową. Po odpowiednim powiększeniu nieodróżnialne od macierzystej. Co więcej, jeśli powiększymy ich brzeg, znowu znajdziemy identyczne figury i tak w nieskończoność... Z dymem się tego nie da...
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”