Fajka to niesamowity przedmiot

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
skrzatu
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 21:48 - sob

Fajka to niesamowity przedmiot

Post autor: skrzatu »

Chciałbym poruszyć tytułowy temat, gdyż z roku na rok utwierdzam się coraz bardziej w tym przekonaniu. Niesamowitym jest, że ludzie sobie obcy, po zapaleniu fajki stają się najlepszymi przyjaciółmi, kompanami podróży i bratnimi duszami.

Chciałbym tutaj przytoczyć historię z mojego życia.

Dwa lata temu, był to 2005 rok, jak co roku byłem na szlaku Orlej Perci. Tego dnia wyruszyłem dość późno, więc już na Kozim Wierchu zastała mnie noc. Rozłożyłem namiot, rozpaliłem ognisko, jak to mam w zwyczaju, zaraz obok głównego szlaku, żeby każdy kogo zastała niespodziewanie noc, lub po prostu zabłądził mógł się przysiąść, zjeść coś i ruszyć w dalszą drogę. Właściwie to nie wiem, po co targam ze sobą ten namiot, skoro zawsze śpię przed nim, ale mniejsza z tym. Rozłożyłem się wygodnie na śpiworze, nabiłem fajkę Malthousem i podziwiałem wspaniałe widoki, pykając sobie od czasu do czasu. Właściwie nie było, jeszcze zbyt późno, bo dopiero 21, tak więc było całkiem widno. Pozdrawiając kolejnych przechodzących wędrowców upajałem się widokami. Kiedy nastała noc, około 22, przeszedł ostatni wędrowiec. Zauważyłem, że dość żywiołowo zareagował widząc, że palę fajkę. Z uśmiechem pozdrowił mnie i poszedł dalej. Po chwili jednak wrócił. Zapytał się, czy może się przysiąść. Oczywiście z nieukrywaną radością zgodziłem się. Dobrze jest z kimś pogadać. Ku mojej uciesze przechodzień kładąc plecak, wyciągnął z palta fajeczkę i paczuszkę Timm'a. Oj szkoda, że nie widzieliście wtedy mojej miny. Towarzysz zaległ obok mnie i zaczęliśmy rozmawiać... Skończyliśmy rozmowę około 4 nad ranem, kończąc już 3 czy 4 fajkę. Zadziwiło mnie z jaką swobodą dzięki temu przedmiotowi rozmawiałem z dwa razy starszą i w ogóle nieznajomą osobą. Wiedziałem o nim wszystko, ile ma dzieci, jak mają na imię, kiedy się żenił, gdzie pracował, dosłownie wszystko. On o mnie to samo. Kiedy zaczęło świtać, wędrowiec wziął swój tobołek, podziękował za gościnę i odszedł. Ja położyłem się spać.

I wiecie co było w tym najdziwniejsze? To, że byliśmy tak zajęci rozmową, że nawet nie zapytaliśmy o nasze imiona. Widać brać fajczarska to jedna wielka rodzina :wink:

Pozdrawiam i życzę smacznej fajki!
Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą piękne
Nam wódka nie będzie szkodzić ;)
Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Sabri »

Miła opowieść. Jak widać, fajka łączy pokolenia :) Oby więcej tak przyjemnych spotkań.
pan_bas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 255
Rejestracja: 28 lipca 2006, 15:31 - pt
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: pan_bas »

Tak, to prawda. W fajce jest jakaś siła zjednująca ludzi. Pięknie to opisałeś, aż ciarki przeszły po plecach i myśli poleciały w tamte rejony... I do magii nocnych rozmów przy ognisku.
Allegro: pbanas
ebay: pan_bas
gg:8611285, 1070183
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Klaudiusz »

Bardzo ładna opowieść, a najbardziej podoba mi się to zdanie:
Z uśmiechem pozdrowił mnie i poszedł dalej. Po chwili jednak wrócił. Zapytał się, czy może się przysiąść.
Awatar użytkownika
skrzatu
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 21:48 - sob

Post autor: skrzatu »

Dlatego właśnie kocham góry - nie wiadomo z kim na szlaku nas połączy los, a noc przy ognisku jest bynajmniej świetnym miejscem kontemplacji, szczególnie w towarzystwie innego fajczarza, bo z kim się lepiej rozmawia, jeżeli nie z kimś kto potrafi docenić smak fajki?

Pozdrawiam!
Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą piękne
Nam wódka nie będzie szkodzić ;)
mlotkowy
Pykacz
Pykacz
Posty: 85
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:15 - sob
Lokalizacja: Warszawa/Łódź

Re: Fajka to niesamowity przedmiot

Post autor: mlotkowy »

skrzatu pisze: Dwa lata temu, był to 2005 rok, jak co roku byłem na szlaku Orlej Perci. Tego dnia wyruszyłem dość późno, więc już na Kozim Wierchu zastała mnie noc. Rozłożyłem namiot, rozpaliłem ognisko, jak to mam w zwyczaju, zaraz obok głównego szlaku,
Rozbiłeś namiot i rozpaliłeś ognisko (!!???) na Kozim? Skąd wziąłeś drewno - wniosłeś w plecaku? Jakim cudem udało Ci się rozbić tam namiot? A może masz na myśli inną Orlą Perć, niż ja - bo ja myślę o takim szlaku w Tatrach?...

Pomijam już to, że takie postępowanie jest sprzeczne z regulaminem TPN i zdrowym rozsądkiem...

m.[/b]
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

Też cisnęły mi się te pytania. Nie żebym się czepiał, ale palenie kosówki w okolicy orlej jest traktowane w 5 Stawach jako wołanie o pomoc.
Awatar użytkownika
skrzatu
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 21:48 - sob

Post autor: skrzatu »

Byłeś kiedyś na Kozim? Chyba jedyne miejsce na Orlej Perci gdzie można spokojnie usiąść i ewentualnie przenocować, drewno można kupić na początku szlaku w paczkach, pociętych i suchych, zawiniętych w folię. Co do rozpalenia ogniska - to prawda, nie można tego robić, chyba, że jest się strzelcem podhalańskim. Na Orlej Perci byłem już kilkanaście razy, to na szkoleniach, jako żołnierz piechoty górskiej, to prywatnie i powiem nieskromnie, że znam ten szlak bardzo dobrze, a w jakich miejscach najlepiej rozbijać obozowiska uczyłem się w pierwszym tygodniu służby, tak więc wybacz, ale nie posądzaj mnie o kłamstwo.

Pozdrawiam.
Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą piękne
Nam wódka nie będzie szkodzić ;)
Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Post autor: Pan Abażur »

A wiecie ile ludzi na świecie zmarło z przejedzenia się rabarbarem z cukrem trzcinowym???!!!!
A tak na poważnie to tylko tak dla odwrócenia uwagi - jest sens zaczynać kolejny spór? Ostatnimi takie czasy na forum źle się kończą...

PZDR
mlotkowy
Pykacz
Pykacz
Posty: 85
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:15 - sob
Lokalizacja: Warszawa/Łódź

Post autor: mlotkowy »

skrzatu pisze:drewno można kupić na początku szlaku w paczkach, pociętych i suchych, zawiniętych w folię
Mówisz? To ja nie mam więcej pytań.

Miłego pykania.

m.
Awatar użytkownika
skrzatu
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 21:48 - sob

Post autor: skrzatu »

Oczywiście, nie o to tutaj chodzi. A i jeszcze coś - mówiąc "na początku szlaku" nie miałem na myśli, że przed szlakiem stoi jakaś babka z drewnem ;) Młotkowy, mam nadzieję, że twoja wypowiedź nie miała charakteru ironicznego ;)
Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą piękne
Nam wódka nie będzie szkodzić ;)
Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Post autor: szkielu »

to zeby zakonczyc dyskusje :
fajka ma tez inną właściwośc - pozwala nie nawiazywać kontaktu z ludziem, ktory upierdliwie chce z toba porozmawiac. zawsze mozna udawac bardzo zajetego jej obslugą...
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek
Awatar użytkownika
skrzatu
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 21:48 - sob

Post autor: skrzatu »

To ja już definitywnie zakończę temat odpowiedzią na wątpliwości kolegi J4szczura, żeby nie było żadnych niedomówień.

Podczas takich wypraw jestem w stałym kontakcie z TOPR'em, jest między piechotą górską a nim taka niepisana umowa - jako, że szkolenie obejmuje także ratownictwo górskie, podczas takich wypraw, nawet prywatnych mamy oko na to i owo. Zawsze co godzinę staram się informować ratowników o swoim położeniu i co tam robię, np. że rozpaliłem ognisko, a w okół nic złego się nie dzieje.

To tyle, bo dyskusja zeszła na całkiem bezsensowny temat.

Pozdrawiam.
Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą piękne
Nam wódka nie będzie szkodzić ;)
Awatar użytkownika
almik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 127
Rejestracja: 08 października 2004, 07:09 - pt
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: almik »

No właśnie....
A co do tematu. Nie darmo Indianie, aby przypieczętować pokój, wypalali z dawnymi przeciwnikami fajkę, zowiąc ją fajką pokoju. A tak poza tym fajczarze czują do siebie sympatię (przynajmniej tak powinno być), i jakoś szybciej nawiązują kontakty.
Niech nam fajka pomyślności nigdy nie zagaśnie (BLF).
Awatar użytkownika
skrzatu
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 21:48 - sob

Post autor: skrzatu »

Skoro już poniekąd zeszliśmy na temat podróży, jeżeli ktoś z Was, fajczarzy, ma ochotę na "fajczarską wycieczkę" to serdecznie zapraszam. Na wiosnę znowu zacznę wędrować to tu, to tam i chętnie bym z kimś pogaworzył :) Oczywiście nie musimy iść na Orlą Perć, bo bądź co bądź to szlak niebezpieczny. ale na przykład wybrać się w piękne Beskidy i przejść na przykład Głównym Szlakiem Beskidzkim, albo przynajmniej jego fragmentem - Wielka Czantoria - Przełęcz Kubalonka. Widoki zaiste piękne, a po drodze kilka bardzo przyjemnych góralskich karczm. Znam nawet kilku górali tam przesiadujących, kilku z nich także pali fajki ;).
Spotkamy się u studni i będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą piękne
Nam wódka nie będzie szkodzić ;)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”