Duże dzieci - czyli zadziwiające jazdy dorosłego faceta ;)

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 976
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Duże dzieci - czyli zadziwiające jazdy dorosłego faceta ;)

Post autor: Hobbit »

Zauważyłem, że ludziska często obserwując moje zajęcia, którym potrafię lub potrafiłem poświęcać wiele godzin pukają sie w czoło. Swego czasu np siedziałem godzinami grzebiąc coś przy wędkach, sklejając modele lub umawiać się z kolegami na wielogodzinne sesje Warhammera. Towarzyszyła temu zawsze otoczka niemal dziecinnej fascynacji, a to kostki do gry w skórzanym trzosie, a to jakieś ręcznie rysowane mapki wyimaginowanych światów i wiele innych. Obecnie moim największym pożeraczem czasu jest komp, ale fajka, która w mniejszym lub wiekszym stopniu towarzyszy mi od czasów liceum ma miejsce pierwsze. Czasem późnym wieczorem biorę się za przegląd i polerowanie kawałkiem jeansu moich skarbów, przekładam miejsca na miejsce, eksponuje to tą, to tamtą (nieststy nie mam miejsca coby na mojej półeczce wszystkie stały fajki, więc grzebię w saszecie (termotorba do piwa), gdzie trzymam zawsze nieeksponowane fajki w kartonikach i inne przybory fajczarskie nie zawsze codziennie potrzebne. Ciesze się faktem posiadania rzeczy dla innych banalnych. Nie wspomnę, że z szafy zrobiła się istna spiżarnia i znajomi jak zajrzą przypadkiem robią gałki - co ty stary w tych słoikach trzymasz???? Ehhh duże dzieci. Koledzy - też tak macie?
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Post autor: szkielu »

Chyba każdy tak ma. Ja oprócz fajek mam 16 letniego trabanta :), którym jezdze w pracy:)
Obrazek

Obrazek

Do tego na podszybiu stoi cała kolekcja trampków... Ludziom szczena opada :) jak np. w Jarocinie na festiwalu widzą trampka z kieleckimi blachami:) i 30stoletniego goscia, ktory z niego wysiada z fajką w zebach :)

Na marginesie dla wielu osób juz samo palenie fajki swiadczy o dziwactwie
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek
Dziku

Post autor: Dziku »

Tak to ma każdy: fajczarz, myśliwy, wędkarz, modelarz, motocyklista, paralotniarz... i tak bez końca można by wymieniać Nasze Męskie Pasje.
Cóż - fotografowie też tak mają 8) A fotografowie przyrody to już w szczególności. W ogóle mało jest zrozumienia, że można czerpać przyjemność z mieszkania w błocie i wielogodzinnego siedzenia z aparatem w ukryciu :lol: Ostatnio zacząłem się bawić w geocaching... Ale tu przynajmniej córka mnie rozumie i wraz ze mną wytrwale buszuje w terenie...

Zresztą - mężczyzna jest całe życie dzieckiem...
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI »

Dziku pisze:W ogóle mało jest zrozumienia, że można czerpać przyjemność z mieszkania w błocie i wielogodzinnego siedzenia z aparatem w ukryciu :lol:
:lol: fakt to jest bardzo przyjemne :D
ostatnimi czasy zająłem się kolekcjonowaniem okolicznościowych 2zł-ek. Bardzo ciekawe zajęcie i dosyć mało absorbujące. Jakiś rok temu wyprzedałem całą kolekcję figurek Lego. Było ich u mnie około 120szt. Teraz trochę tego żałuje ale pieniądze z tej kolekcji przeszły na uzupełnienie braków w monetach. Moją dosyć dziwaczną kolekcją są również cukry :wink: Kolekcjonuję małe saszetki z cukrem (np. z mcdonalda itp.) na których jest logo firmy, restauracji itd. Najciekawszy okaz pochodzi z Caracaz czyli Peru. Jest kilka z Francji, Czarnogóry, Albanii, Meksyku no i oczywiście rodzime jak np. McDonald, Sphinx, Cukier Biały Kryształ :D ot takie dziwactwo...

A przede wszystkim fajka i rzeczy z tym związane: tytonie w puszkach, puszki, saszetki, kołeczki, ubijaki, zapałki (z bardzo różnych miejsc-najciekawsze z Paryża) itd. itd. :)
krzysztof
Początkujący
Początkujący
Posty: 43
Rejestracja: 08 października 2004, 11:19 - pt
Lokalizacja: Łomża

Post autor: krzysztof »

Rozumiem Dziku, że geocaching to taka nowoczesna forma starych harcerskich podchodów
Piorun
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 393
Rejestracja: 03 grudnia 2004, 18:43 - pt
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Piorun »

Piękna rzecz, te nasze męskie pasje 8)

Oprócz fajek i tytoni, kolekcjonuję noże, książki o survivalu, pożywieniu z dziczy i przewodniki turystyczne miejsc w których byłem - survivalem zajmuję się "od zawsze".

Poza tym składam rowery - niedawno złożyłem mój czwarty, z ramą trekingową, ale na koła 26'' - bardzo wygodny, muszę powiedzieć. Powinien sprawdzać się na długich dystansach.
Skutkiem ubocznym jest rosnąca kolekcja części, kluczy itp i zamiana jednego pokoju na warsztacik i składzik rowerowy (Bogu dzięki jestem kawalerem i nie ma mi kto truć za takie pomysły :D

Moją najdziwniejszą chyba kolekcją jest mój zbiór ksiąg religijnych.
Jest naprawdę spory i ma tendencje do powolnego rośnięcia.
Mam Biblię, Koran, Nauki Buddy (i parę zbiorków przypowieści buddyzmu Zen), Bhagawadgitę, Ramajanę, wielki zbiór pism gnostyckich, Komentarze do Apokalipsy od Świadków Jechowy, zbiór pism sufickich... a to dopiero początek listy. Niedawno znajomy pastor podarował mi Księgi Wyznaniowe Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego (czyli ich, można powiedzieć katechizm i interpretację Biblii).
Taka mała biblioteczka miłośnika filozofii :D
MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: MirekM »

Taa . Bo nie wystarczy dzieckiem się urodzić , trzeba to jakoś jeszcze kultywować .
Don_ChiChot
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 235
Rejestracja: 23 grudnia 2005, 21:11 - pt
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Don_ChiChot »

No tak... i ja mam swoje "kuku na muniu"... najwieksza moja pasja jest karate, uprawiam jakies 13 lat. Pomimo, ze kiedys moim marzeniem bylo uzyskac czarny pas (1-szy DAN)... no wlasnie zostalo to marzeniem, ale raczej bylym - trenuje teraz dla samego karate i pomimo, ze z sukcesami biore udzial w np. Mistrzostwach Polski... pozostane juz do "konca" na brazowym pasku. Dziwna rzecza jest, ze kiedy umeczony po 1,5 godzinnym treningu przychodze do domu, caly mokry, bywa, ze i posiniaczony (rodzina z politowaniem puka sie w czolo) czuje wyjatkowa przyjemnosc z tego co robie :)


Kolejnym "dziwactwem" jest jak u kolegi Pioruna - rower. Skladam go na lato.. smigam... potem na zime rozkladam, czyszcze... pucuje... pieszcze... no i caly czas modyfikuje :) Co nowy model... wyzszy .. lepszy.. lzejszy ehhh

A czesci to mam pewnie na 3 rowery... czasami mysle "Moze sprzedac na allegro? " Ale po chwili.. szkoda.. pewnie sie przyda jeszcze ... gdzie ja za taka cene kupie tak solidny osprzet :)
Piękna rzecz, te nasze męskie pasje Cool
a co do pasji.. to sa piekne... no i drogie zarazem, ale czasami mozesz nie zjesc a przerzutke kupisz :)
Bum tralalala wciagam gleboko ....
Dziku

Post autor: Dziku »

krzysztof pisze:Rozumiem Dziku, że geocaching to taka nowoczesna forma starych harcerskich podchodów
Nie do końca. Raczej rodzaj zabawy w poszukiwanie "skarbów"... A tak naprawdę znajdowanie nowych fajnych miejsc. 8) Kiedyś dawno temu podchody uprawiałem w sposób bardzo "oldskulowy". Służyła do tego mapa, busola i linijka oficerska (kto jeszcze wie co to jest... :lol: oprócz oczywiście Kashiasha :wink: )
U mnie dochodzi jeszcze masa innych niezrozumiałych (zwłaszcza dla pań) pasji. Na przykład birofilistyka. Zbieram podstawki od piwa (w zasadzie od piw które piłem) - jest już ich wielkie pudło, ozdoby nalewaków oraz wszelkie birofilia (kapsle, etykiety, podstawki, otwieracze piwne itp) z dzikami. Często zwiedzam browary lub ich ruiny. Nawet chętniej to drugie. Swego czasu szwędałem się trochę po bunkrach i fortach... Długo by wymieniać... :lol:

Swoją drogą - jak różne może być podejście do rzeczy bardzo podobnej. Są ludzie, którzy zamieszkają w błocie - bo uprawiają survival. Inni biwakuj ą tam, bo jadą na foty czy obrączkowanie ptaków...


PS
Będę się rozglądał za torebkami z cukrem 8)
A zbierasz też paczki cukru w kostkach? Czyli te najtańsze bombonierki dla teściowej.... :idea: :?: :lol:
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman »

Sklejałem modele swego czasu, a i w warhammera i cp2020 udało mi się zagrać, niestety po razie i jakoś urwał się kontakt z tym towarzystwem - a bardzo tego żałuję! :( może kiedyś hobbit poprowadzi sesję? ;)

Trenowałem też sporo czasu, chyba koło 6 lat kyokushin. Miałem też w garażu swój klub siłownia-fitness :lol: klub miał renome, a jak! Wszyscy sie do mnie garneli bo jako "trener" goniłem do treningu i utrzymywałem niemal wojskową dyscyplinę :twisted: i śmiali się ze mnie że cytuję słowa arnolda z jego publikacji odnośnie treningu ;)
Później udało się otworzyć (w podstawówce w małej sali z materacami) submission wrestling (czyli najogólniej mieszanka wszystkich styli chwytanych), uczyliśmy się z kaset i z materiałów szkoleniowych ściąganych z sieci. Po jakichś 3 latach, część pozapisywała się do klubów - jak się okazało - bardzo dobrze wyszkoleni przez naszą "sekcję" ;) To był też czas fascynacji walkami pride, ufc, abu-dhabi, człek znał wagę, wzrost i mocne punty większości ówczesnych zawodników.

No a teraz... mam 2 koty w mieszkaniu i chyba to budzi największe zdziwienie, jak niby do faceta kot pasuje? i to dwa?! :lol: to ten młodszy starszego foty pewno za jakiś czas wrzucę. Trochę focę, ubolewam bo kiedyś znacznie więcej.. powiększalnik i chemia zostały w domu rodzinnym, wierzę że je jeszcze odkurze... kawa, kawa, też od dłuższego czasu mi towarzyszy - ha jak raz urządziliśmy nockę testowania sprzętu i zabrakło mleka - to 5 pięter niżej babka wsiadająca do windy zrobiła wielkie oczy i powiedziała "jezuuuuu jak pięknie kawą pachnie" :lol:


Coby nie powiedzieć to forum to jest zbiorem naprawdę ciekawych osobowości :pipeman:
Ostatnio zmieniony 09 lutego 2007, 12:29 - pt przez dopeman, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur »

dopeman pisze:Trenowałem też sporo czasu, chyba koło 6 lat kyokushin.
Osu! ;-) Też to trenuję. Aktualnie mam przerwę z powodu kontuzji. Też miałem kota - to fajna sprawa.
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik »

Ja nie mam kota, za to mam psa :-) Wychowałem się z jednym psiakiem - sunia PON'a, dlatego po jej odejściu nie wyobrażaliśmy sobie życia bez psa. Teraz mamy sunię Pirenejskiego Psa Górskiego :) Potrafi zająć bardzo dużo czasu, zwłaszcza jak jest śnieg - do domu nie zagonisz :)
Zdjęcia robię rzadko, raczej na wakacjach (chociaż miałem jakieś ambicje parę lat temu - tzn. chciałem więcej i częściej).
Zimą uwielbiam jeździć na nartach. To jest to, co męcząc mnie daje najwięcej frajdy.
Co do gier to swego czasu grywałem namiętnie w Magic: The Gathering. Teraz już tylko sporadyczne spotkania na common-draft'y z kumplami (największa zabawa :D). Czasem idąc na piwo ze znajomymi wieczorem wezmę Scrabble czy karty (z reguły 3-5-8 lub 'Dureń'). Dziwnie się ludzie patrzą jak ktoś wyciąga Scrabble w knajpie :)
Największą frajdę ostatnio sprawia mi jazda przed siebie. Wsiadam do samochodu i jadę gdziekolwiek. Marzeniem jest mieć nieograniczony dostęp do czasu i paliwa (może jakieś wakacje?). Na szczęście mam do tego czasem kompana.
Lubię też... męskie koszule. Chociaż noszę je nieczęsto to zbieram je :) Mama mówi, że mam to od trzeciego bądź czwartego roku życia (podobno nie wyszedłem do przedszkola bez dżinsów i koszuli na guziki :)

Jak to mówią: dorosły mężczyzna od małego dziecka różni się ceną zabawek :)
Pozdrawiam, bublik.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi »

Fajny temat..... choć już było coś o hobby :)

Ja to dopiero duże dziecko ... Zbieram Opakowania po czekoladach, prawdopodobnie mam największą prywatną kolekcje w Polsce około 1500 szt. (wg ostatniego liczenia z przed 3 lat :( ). Kiedyś zbierałem znaczki - nadal je mam to dobra lokata pieniążków, szczególnie że mam dość wartościowe serie. Ojciec zaszczepił mnie kiedyś zabową w sklejanie samolocików, śmigłowców, statków i wszystkiego tego co pokazało się w sklepach ( składnicach harcerskich), później ja tym zaszczepiłem młodszego brata - miał z 50 śmigłowców malowanych ręcznia (aż się chłopina ożenił i żona zabawki do pódła i wonn ....
Trenowałem trochę AiKiDo .... jeżdziłęm ekstremalnie rowerem zjazdowym :D, hodowałem rybki akwariowe - skalary, i takie tam różne
A! i nadal tworzę - plakaty reklamowe i artystyczne (konkursy), identyfikacje wizualne (dorabianie), exlibrisy i grafika (wystawy w kraju i zagranicą)
A moim marzeniem jest wyremontować Warszawe i nieco ją przerobić tak jak goście z Estonii, zobaczcie, coś pięknego:

http://www.republika.pl/fso_warszawa/bobby.html
GG - 7330483
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: andnn »

Obecnie moim hobby są fajki, szczególnie te już zapomniane :wink: Poświęcam temu większość wolnych chwil. Wszystkie moje fajki mają swoje miejsce na półce i każdy kto pierwszy raz zajrzy do mojego 1,5x1,5m "gabinetu" mówi ...OOOOOO... i robi :shock: Oczywiście słoiki w szafie z koszulami i garniturami też już nikogo w domu nie dziwią :-) Drzewiej bywało różnie - kilkanaście lat temu namiętnie wędkowałem, miałem potężne akwarium. Z tamtych czasów pozostała mi również spory zbiór banknotów sprzed denominacji - posiadam pokaźne pliki "Waryńskich", "Sikorskich" itp. :) Biegałem też zapamiętale po górach - był czas kiedy w górach spędzałem każdy weekend. Obecnie powoli przymierzam się do powrotu do tej tradycji - dzieciaki podrosły i może uda mi się je do gór przekonać. Mam też kota (kotkę), która jest wielką indywidualnością nawet wśród kotów. Nikomu spoza rodziny nie pozwoli się dotknąć, a jeżeli ktoś jej się nie spodoba to potrafi zaatakować znienacka jak pies.. Najbardziej nie lubi jak ktoś niepowołany zaczyna w mieszkaniu grzebać po szafkach... :P
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik »

andnn pisze:potrafi zaatakować znienacka jak pies..
Jeżeli pies atakuje znienacka to albo jest źle wychowany, albo jest małym, krzykliwym kundelkiem (tudzież serdelkiem ;) biegającym wolno po osiedlu (co wiąże się z pierwszym...). Pies powinien szczekać, a atakować w ostateczności :)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”